Mniej balonów z Białorusi. "Mocne uderzenie w sieci przemytnicze"

Balony meteorologiczne z Białorusi mniej zakłócają litewską przestrzeń powietrzną. Ministerstwo spraw wewnętrznych Litwy zauważa poprawę sytuacji w 2026 roku.

Przykładowy balon meteorologiczny z wodoremMniej balonów z Białorusi. "Mocne uderzenie w sieci przemytnicze"
Źródło zdjęć: © Fot. Wikimedia Commons
Łukasz Kuczera

Najważniejsze informacje:

  • Liczba przejętych transportów nielegalnych wyrobów tytoniowych z Białorusi znacznie spadła w porównaniu do zeszłego roku.
  • Litewskie operacje mające na celu zwalczenie przemytu przynoszą pozytywne efekty.
  • Brak działań ze strony Białorusi utrudnia całkowite powstrzymanie procederu.

Litewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Państwowa Służba Ochrony Granicy odnotowały zmniejszoną aktywność balonów meteorologicznych z Białorusi, które w poprzednich latach regularnie zakłócały przestrzeń powietrzną. W tym roku przejęto 69 transportów nielegalnych wyrobów tytoniowych, podczas gdy w tym samym okresie roku ubiegłego liczba ta wyniosła 185.

Jak przebiega operacja przeciwko przemytnikom?

Operacje rozpoczęte w październiku ubiegłego roku skutecznie ograniczyły wpływ przemytów na funkcjonowanie lotniska w Wilnie, które kiedyś notowało liczne zakłócenia.

- Kiedy w październiku ubiegłego roku rozpoczęliśmy specjalną operację, wymierzoną w przemytników, początkowo dochodziło do licznych przypadków wstrzymywania pracy lotniska w Wilnie. W tym roku odnotowano jedynie kilka sytuacji, gdy lotnisko musiało wstrzymać loty na jedną-dwie godziny. To oznacza, że operacja przyniosła bardzo pozytywne rezultaty - podkreślił litewski minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz.

Mniej balonów z Białorusi. "Mocne uderzenie w sieci przemytnicze"

Pomimo prowadzonych działań, całkowita eliminacja zjawiska jest nieosiągalna bez współpracy ze strony Białorusi. - Było to mocne uderzenie w sieci przemytnicze zaangażowane w ten atak hybrydowy. Określam to mianem ataku hybrydowego, ponieważ nie obserwowaliśmy ze strony Białorusi działań mających na celu powstrzymanie wypuszczania balonów z jej terytorium - dodał Kondratowicz w rozmowie z PAP.

Przedstawiciel litewskiego rządu zaznaczył przy tym, że władze nie zamierzają odpuszczać białoruskim przemytnikom. - Na obecnym etapie nie mamy przesłanek, by sądzić, że strona białoruska zmieni swoje podejście w tej kwestii. Ze swojej strony robimy wszystko, co możliwe. Stan sytuacji ekstremalnej nadal obowiązuje. Obecnie patroli na drogach jest mniej, ale w każdej chwili możemy zwiększyć ich liczbę - wyjaśnił.

Ostatnia wizyta specjalnego wysłannika Stanów Zjednoczonych ds. Białorusi Johna Coale'a oraz rozmowy z premier Litwy Ingą Ruginiene dotyczyły m.in. hybrydowych działań Mińska.

Czy Białoruś zmieni podejście?

Jak zaznaczył doradca dowódcy Państwowej Służby Ochrony Granicy Giedrius Miszutis, spadek incydentów wynika z lepszej koordynacji działań i zmian legislacyjnych.

- Działania państwa litewskiego, w tym lepsza koordynacja instytucji oraz zmiany legislacyjne, przyniosły efekt. Problem jednak nie zniknął, ponieważ jego źródło znajduje się po stronie białoruskiej. Tam tego typu działania są tolerowane, a być może nawet tworzone są warunki do ich prowadzenia - powiedział Miszutis w rozmowie z PAP.

Stan sytuacji ekstremalnej wciąż obowiązuje na Litwie, szczególnie na granicy z Białorusią, gdzie prowadzone są wspólne operacje przez kilka służb. Sejm litewski zaostrzył również kary za przemyt, co ma dodatkowo zniechęcić przestępców.

Politolog Kestutis K. Girnius uważa, że powodzenie w rozwiązaniu problemu zależy w dużej mierze od działań władz białoruskich. - Sytuacja w dużej mierze zależy od decyzji Alaksandra Łukaszenki i jego otoczenia. To oni decydują o skali i czasie tych działań. Sam proceder można uznać za działalność przestępczą o charakterze hybrydowym, która pokazuje ograniczone możliwości Litwy dotyczące jego powstrzymania - zauważył Girnius, podkreślając potrzebę międzynarodowej presji na Mińsk.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki