Media: reforma szpitali w impasie
Plan łączenia szpitali i oddziałów utknął. Od wejścia ustawy w życie nie doszło do żadnej konsolidacji, a kluczowe rozporządzenie wciąż czeka na finał - pisze we środę "Rzeczpospolita".
Najważniejsze informacje:
- Od 17 września 2023 r. nie odnotowano żadnego połączenia szpitali ani oddziałów.
- Ministerstwo Zdrowia finalizuje rozporządzenie o utrzymaniu części ryczałtu po likwidacji oddziału.
- Środowisko wskazuje na niepewność kosztów płac i brak realnych zachęt finansowych.
Nowe przepisy miały uporządkować sieć i poprawić efektywność leczenia. Z danych resortu wynika jednak, że nie doszło do żadnego połączenia SP ZOZ-ów ani oddziałów. Pojawiły się jedynie pojedyncze decyzje: trzy podmioty przeszły na hospitalizację planową lub jednego dnia, dziewięć zlikwidowało oddziały.
Według GUS w 2022 r. średnie wykorzystanie łóżek wyniosło 68,6 proc., przy optymalnych 85 proc.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Korupcja w MS. Pół miliona złotych łapówki
Dlaczego konsolidacje szpitali nie ruszyły?
Środowisko szpitalne wskazuje na zbyt wiele niewiadomych - opisuje "Rzeczpospolita". Prezes OZPSP Waldemar Malinowski ocenia, że bez jasności w sprawie ustawy podwyżkowej trudno przygotować programy naprawcze. - Nie wiemy, czy ustawa podwyżkowa zadziała, czy nie zadziała, czyli jakie będą koszty prowadzenia działalności (przez szpital - red.) - mówi gazecie Malinowski. Zwraca też uwagę, że rozporządzenia wykonawcze nie nadążają za ustawą.
Kwestia utrzymania części ryczałtu po likwidacji oddziału utknęła w uzgodnieniach między Ministerstwem Zdrowia i finansów. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk domagała się precyzyjnych wyliczeń skutków zmian. W korespondencji resort finansów wskazywał na konieczność wskazania pozycji w planie NFZ i skutków niewykonanych świadczeń. Projekt uzgodniono 13 stycznia, a MZ informuje, że prace nad nowelizacją rozporządzenia dobiegają końca.
Jakie zachęty finansowe przewidziano dla szpitali?
Projekt rozporządzenia zakłada, że szpital, który zamknie oddział, przez dwa lata zachowa 40 proc. ryczałtu przypadającego na likwidowaną jednostkę. Dyrektorzy sygnalizują jednak, że w praktyce środki są w pełni zabierane, co osłabia motywację do zmian. - Wiele osób zwraca uwagę, że była mowa o tym, iż jeżeli np. oddział ginekologiczno-położniczy zostanie zlikwidowany, to środki w jakimś stopniu zostaną w kontrakcie szpitala, a tak nie jest - mówi Malinowski.
Zdaniem Jakuba Kraszewskiego z Polskiej Unii Szpitali Klinicznych, brakuje działań kompensacyjnych dla personelu. Proponuje świadczenia relokacyjne lub kompensacyjne, by ułatwić przejście pracowników do innych ośrodków. Wskazuje, że co roku z systemu wypływają setki milionów złotych na utrzymanie oddziałów o niskiej aktywności.
Resort zdrowia zapowiada wsparcie konsolidacji w programie "Zdrowy szpital – bezpieczny Pacjent" z Funduszu Medycznego (ok. 1 mld zł). To środki na infrastrukturę, doposażenie i sprzęt, wymagające nowelizacji rządowej uchwały o "Programie inwestycyjnym modernizacji podmiotów leczniczych". MZ informuje, że projekt jest procedowany, ale nie trafił jeszcze do wykazu prac. Trwają też robocze uzgodnienia MZ, MF i BGK w sprawie pożyczkowego instrumentu finansowego dla podmiotów leczniczych.
Źródło: rp.pl