Media dotarły do instrukcji w PiS. Wiadomość trafiła do posłów
Kierownictwo PiS nakazało, by każdy występ posła w mediach uzgadniać z biurem prasowym partii. Nieprzestrzeganie ma skutkować sankcjami dyscyplinarnymi - podała Interia.
Najważniejsze informacje:
- Biuro prasowe PiS ma decydować, kto reprezentuje partię w programach w radiu, telewizji i internecie.
- W wiadomości do posłów zapisano: "Od tej reguły nie ma wyjątków"; przewidziano konsekwencje dyscyplinarne.
- Decyzja ma mieć związek z aktywnością środowiska Mateusza Morawieckiego i wewnętrzną rywalizacją.
Interia poinformowała, że biuro prasowe PiS rozesłało do posłów wiadomość z nowymi zasadami. Od teraz występy w mediach mają być uzgadniane centralnie, a samodzielne umawianie się jest zakazane.
Pod wiadomością podpisali się m.in. szef klubu Mariusz Błaszczak i rzecznik Rafał Bochenek. Redakcja podaje, że wcześniej posłowie często działali na własną rękę.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Kaczyński zmienia koncepcję? Nowy pomysł na kandydata na premiera PiS
Dlaczego PiS zaostrza kontrolę nad przekazem w mediach?
Jak ustaliła Interia, powodem jest niejednolity przekaz w kluczowych sprawach, w tym podejście do programu SAFE. W wewnętrznej wiadomości wskazano, że część polityków wypowiada się wbrew stanowisku partii lub je relatywizuje.
"W związku z tym, że niektórzy członkowie naszej partii poza biurem prasowym umawiają się do mediów i wypowiadają się niezgodnie ze stanowiskiem partii lub w sposób je relatywizujący m.in. w sprawach dotyczących programu SAFE informujemy, iż od dzisiaj w przypadku umówień poza biurem prasowym lub odstępstw od stanowiska partii będą wyciągane konsekwencje dyscyplinarne. Od tej reguły nie ma wyjątków" - podała Interia za wewnętrzną wiadomością, pod którą podpisali się m.in. Mariusz Błaszczak i Rafał Bochenek. Nowe reguły przewidują, że to biuro prasowe zdecyduje, kto w poszczególnych formatach reprezentuje PiS.
Interia łączy te zapisy z rosnącą aktywnością polityków kojarzonych z Mateuszem Morawieckim. W partii narastają tarcia między stronnikami byłego premiera a jego krytykami.
"Maślarze" kontra "harcerze", czyli walka o przywództwo
Jak pisaliśmy w Wirtualnej Polsce, wewnątrz formacji pojawia się coraz więcej głosów, że prezes PiS nie jest w stanie zapanować nad sytuacją.
Walka między "harcerzami", skupionymi wśród otoczenia Mateusza Morawieckiego, a "maślarzami", gdzie na czołowe postaci grupy wysuwają się Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński oraz Przemysław Czarnek i Patryk Jaki, trwa od kilku miesięcy. Konflikt dotyczy ideowego kierunku partii oraz potencjalnej zmiany przywództwa.
Choć Jarosław Kaczyński przyznał w ubiegłym tygodniu, że ma już wybrane nazwisko kandydata PiS na przyszłego premiera, to przekaże je publicznie dopiero w marcu. Ma to swoje konsekwencje także w sondażach partyjnych.
Z ostatniego badania dla WP wynika, że największy spadek poparcia odnotowuje właśnie PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała tylko 22,7 proc. głosów. To najniższy wynik tej formacji w badaniach tego typu od wielu lat i sygnał, że dotychczasowy elektorat dostrzega brak porządku wewnątrz partii.
Źródło: Interia, WP Wiadomości