"Mamy plan B". Szłapka o ewentualnym wecie ustawy o SAFE
- W przypadku prezydenckiego weta ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE nadal będzie można skorzystać z zasadniczych jego części - mówił w środę rzecznik rządu Adam Szłapka. Jak dodał, "plan B" jednak wydłużyłby i skomplikowałby cały proces.
Najważniejsze informacje:
- Rząd deklaruje możliwość realizacji zasadniczej części programu SAFE także przy wecie, ale w trudniejszym trybie.
- Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w niskooprocentowanych pożyczkach na dozbrajanie. Pierwsza transza jest planowana na połowę marca.
- Senat rozpoczyna prace nad ustawą. Rząd zapowiada poprawkę, by wydatki i spłaty nie obciążały budżetu MON.
Rzecznik rządu w środę w Polsat News pytany był o to, czy potrzebna jest awantura o ustawę o SAFE, skoro w poniedziałek pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że w przypadku ewentualnego weta prezydenta rząd i tak może podpisać umowę z Komisją Europejską.
Czy możliwe jest finansowanie bez ustawy SAFE?
Szłapka stwierdził, że awanturę wywołali politycy Prawa i Sprawiedliwości, próbując sabotować ten program, wychodząc z założenia, że "im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PiS". Dodał, że ustawa jest przydatna, bo opisuje i przyspiesza cały proces wydatkowania środków i daje pełną możliwość skorzystania z SAFE.
- "Plan B" wygląda tak, że oczywiście da się z zasadniczych części tego programu SAFE skorzystać. (...) Natomiast na pewno to proces wydłuży, uczyni go bardziej skomplikowanym - przyznał rzecznik rządu.
Dopytywany o to, czy elementem "planu B" jest przepuszczenie środków przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, odpowiedział, że jest na to "kilka możliwości", jednak ta kwestia będzie już przedmiotem rozmów Ministerstwa Obrony Narodowej.
- Sabotowanie tego jest po prostu sypaniem piachu w tryby. Zakładam, że po tych wszystkich argumentach, jednoznacznych argumentach, które się pojawiły w przestrzeni publicznej, ta ustawa zostanie po prostu podpisana, bo to jest lepsze rozwiązanie dla Polski - powiedział.
Kiedy trafi pierwsza transza z programu SAFE?
Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci niskooprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego, a także zmniejszać ich uzależnienie od uzbrojenia z USA. Łącznie Polska ma otrzymać 43,7 mld euro z tego programu. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
W środę rozpoczyna się posiedzenie Senatu, który zajmie się ustawą wdrażającą SAFE. Według przedstawicieli MON, w trakcie prac senackich zostanie zgłoszona zapowiedziana przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego poprawka, która wprost zapewni, że ani wydatki ani spłata pożyczki zaciągniętej w ramach SAFE nie obciążą budżetu resortu obrony.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że kluczowe jest szybkie przyjęcie ustawy, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE - funduszu, który ma powstać na mocy ustawy. Fundusz ma być zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.