WAŻNE
TERAZ

Niespodziewane wyznanie Artura Boruca. "Mała depresja"

Maduro gotowy na ustępstwa. Trump odrzucił "bezprecedensową umowę"

Nicolas Maduro zaproponował Stanom Zjednoczonym bezprecedensową umowę. Prezydent Wenezueli był gotów oddać Amerykanom dostęp do ogromnych zapasów ropy naftowej w tym kraju. Liczył, że zmniejszy to ryzyko konfrontacji zbrojnej w Waszyngtonem. Donald Trump nie przystał na tę ofertę - informuje "The New York Times".

epaselect epa12528704 Venezuelan President Nicolas Maduro speaks during an event in Caracas, Venezuela, 15 November 2025. Maduro sang British musician John Lennon's iconic song 'Imagine' during a ceremony amid growing tensions with the United States, whose government he accused of seeking to 'bomb and invade' the South American country. EPA/MIGUEL GUTIERREZ Dostawca: PAP/EPA.Maduro gotowy na ustępstwa. Trump odrzucił "bezprecedensową umowę"
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ
Łukasz Kuczera

Najważniejsze informacje:

  • USA wzmacnia militarne naciski na Wenezuelę poprzez rozmieszczenie sił morskich.
  • Nicolas Maduro próbował zmniejszyć ryzyko konfrontacji, składając USA wyjątkową ofertę.
  • Prezydent Wenezueli był gotów oddać Amerykanom dostęp do zapasów ropy naftowej w tym kraju.

Z ustaleń "The New York Times" wynika, że Nicolas Maduro zaproponował Stanom Zjednoczonym "bezprecedensową umowę", zgodnie z którą Amerykanie zyskaliby dostęp do ogromnych zasobów ropy naftowej w tym kraju. Prezydent Wenezueli miał nadzieję, że taki ruch pozwoli zmniejszyć ryzyko konfrontacji militarnej z Waszyngtonem. Donald Trump odrzucił jednak tę ofertę.

Nawrocki blokuje awanse 46 sędziów. "Tkwimy w bagnie"

Tymczasem administracja Trumpa zwiększa presję na Wenezuelę, przesuwając znaczące siły wojskowe w jej okolice. Pomimo wzrostu aktywności, brak jednoznacznych wyjaśnień co do końcowych celów tych działań wzbudza niepokój wśród sojuszników.

Dlaczego USA mobilizują wojska?

Prezydent Trump przekonuje, że działania mają przede wszystkim na celu zwalczanie handlu narkotykami. Jednak przesunięcie lotniskowca Ford z Morza Śródziemnego do Karaibów sugeruje bardziej skomplikowany scenariusz. - Zrobiliśmy duży postęp w zatrzymywaniu napływu narkotyków - powiedział Trump, lecz jednocześnie brakuje przejrzystej strategii co do dalszych kroków.

Jakie są potencjalne cele operacji?

Sekretarz ds. wojny Pete Hegseth określił misję "Południowa włócznia" mianem niezwykle ważnej dla usunięcia "narkoterrorystów z naszej półkuli". "Zachodnia Półkula to sąsiedztwo Ameryki i będziemy je chronić" - napisał w mediach społecznościowych.

W regionie znajduje się już ponad 15 tys. amerykańskich żołnierzy, najwięcej od dekad. Pomimo tak licznego rozmieszczenia wojsk, brakuje jednak pełnej jasności, jak te siły zostaną użyte. - Prezydent jasno dał do zrozumienia, że będzie kontynuował działania przeciwko terrorystom narkotykowym - powiedziała "NYT" Anna Kelly z zespołu prasowego Białego Domu.

Dotąd USA przeprowadziły 20 uderzeń na motorówki, zabijając co najmniej 80 osób, w operacji, którą eksperci prawa międzynarodowego uznają za niezgodną z prawem.

Ropa dla USA?

Jak informuje "The New York Times", w prywatnych rozmowach Trump poruszał temat ogromnych rezerw ropy Wenezueli. Szacuje się, że wynoszą one 300 mld baryłek i należą do największych na świecie. Gospodarz Białego Domu miał otrzymać od Maduro propozycję, która de facto dawała USA prawa do znacznej ich części, bez uciekania się do działań militarnych.

Trump zerwał rozmowy z Wenezuelą ws. ropy, choć w piątek wysoki rangą urzędnik administracji, zastrzegając anonimowość, powiedział, że nie są one "całkiem martwe". Wysłanie lotniskowca w okolice Wenezueli ma jedynie zwiększyć presję na Maduro.

W międzyczasie w Białym Domu toczą się debaty na temat potencjalnych celów militarnych, co prowadzi do spekulacji o ewentualnym zaangażowaniu w wewnętrzne sprawy Wenezueli. Nawet jeśli celem nie jest zmiana reżimu, jak twierdzi sekretarz stanu Marco Rubio, kwestia rezerw ropy naftowej Wenezueli pozostaje kluczowa w rozmowach prezydenta Donalda Trumpa.

Rozwiązanie sytuacji jest niejasne, a sojusznicy naciskają na USA i domagają się większej transparencji. Jednocześnie działania takie mogą być postrzegane jako próbę zastraszenia prezydenta Maduro, co przypomina dawne praktyki "dyplomacji kanonierek", czyli strategii polegającej na demonstrowaniu siły militarnej i obecność okrętów wojennych w celu wymuszenia ustępstw politycznych ze strony słabszego państwa.

Źródło: The New York Times

Wybrane dla Ciebie
Wynegocjowane porozumienie z Trumpem nic nie dało. Znowu polała się krew
Wynegocjowane porozumienie z Trumpem nic nie dało. Znowu polała się krew
Bez Polski na spotkaniu liderów w Londynie. Rzecznik rządu wyjaśnia
Bez Polski na spotkaniu liderów w Londynie. Rzecznik rządu wyjaśnia
Polacy podzieleni co do rządów Donalda Tuska. Jest sondaż
Polacy podzieleni co do rządów Donalda Tuska. Jest sondaż
Tragedia w Mrozach. Nie żyją ojciec i syn
Tragedia w Mrozach. Nie żyją ojciec i syn
Ustawa o kryptowalutach. Szłapka zapowiedział, co zrobi rząd
Ustawa o kryptowalutach. Szłapka zapowiedział, co zrobi rząd
Litwa wprowadza stan wyjątkowy. Przez balony z Białorusi
Litwa wprowadza stan wyjątkowy. Przez balony z Białorusi
Atak bojowników w Pakistanie. Zginęło sześciu żołnierzy
Atak bojowników w Pakistanie. Zginęło sześciu żołnierzy
Weto prezydenta ws. ustawy łańcuchowej. Co na to Polacy?
Weto prezydenta ws. ustawy łańcuchowej. Co na to Polacy?
KO wzywa Sutryka do dymisji. "Na taki koszt nas nie stać"
KO wzywa Sutryka do dymisji. "Na taki koszt nas nie stać"
Oszustwa i pranie pieniędzy pod przykrywką kościołów. Są zatrzymania
Oszustwa i pranie pieniędzy pod przykrywką kościołów. Są zatrzymania
Na co Polacy wydaliby dodatkowe 5 tys. zł? Jest sondaż
Na co Polacy wydaliby dodatkowe 5 tys. zł? Jest sondaż
Polacy podzieleni w ocenie reakcji na dywersję. Jest sondaż
Polacy podzieleni w ocenie reakcji na dywersję. Jest sondaż