Łukaszenka bez litości. "Powiedział, że mnie zadusi własnymi rękami"
- Łukaszenka powiedział mi, że jeśli go zdradzę, to zadusi mnie własnymi rękami - tak swoją historie wyzwalania się ze szponów białoruskiego reżimu opisuje nam opozycjonista Pawieł Łatuszka, który jest gościem Pawła Pawłowskiego na kanale Żeby Wiedzieć Wirtualnej Polski.
Łatuszka to były minister w białoruskim rządzie oraz były ambasador m.in. w Polsce. Za działalność opozycyjną jest skazany na 18 lat więzienia przez białoruski reżim. Od lat mieszka w Polsce i musi liczyć się z tym, że jest na celowniku tamtejszych służb. To właśnie Pawieł Łatuszka jest jedną z tych osób, które zapewniają opiekę białoruskim więźniom politycznym, jeśli reżim zdecyduje się na ich wypuszczenie.
Ponad tysiąc więźniów w białoruskich więzieniach
W białoruskich więzieniach i koloniach karnych przebywa wciąż ponad tysiąc osób. Dzięki amerykańskim negocjacjom w grudniu 2025 roku udało się uwolnić grupę ludzi przetrzymywanych przez reżim. Łatuszka porównuje tę sytuację do obrotowych drzwi. Jego zdaniem niewielka część ludzi wychodzi z więzień, ale na ich miejsce trafiają nowi, dopiero co zatrzymani ludzie, których działalność nie podoba się reżimowi Łukaszenki.
Był ministrem Łukaszenki. Jak działa dyktatura? - Paweł Łatuszka | ŻEBY WIEDZIEĆ #13
Jak twierdzi gość Pawła Pawłowskiego, białoruski przywódca nie liczy się z życiem i zdrowiem tych więźniów i traktuje ich jako walutę do negocjacji m.in. z Amerykanami. Tak było również w przypadku grudniowego uwolnienia części więźniów, kiedy to USA zniosły sankcje na białoruski potas.
Wśród grupy uwolnionych więźniów nie było Andrzeja Poczobuta. Działacz pozostaje w kolonii karnej – jak zaznacza Łatuszka - funkcjonując w bardzo trudnych warunkach. O tym, jak wygląda życie w białoruskiej kolonii karnej, Pawieł Łatuszka opowiada w najnowszej rozmowie na kanale Żeby Wiedzieć.
Łukaszenka to diabeł
Pawieł Łatuszka podzielił się także osobistą historią o tym, jak wyzwalał się ze szponów białoruskiego reżimu.
- Nie żałuję niczego. Miałem dom, dwa samochody, kierowców, wypłatę. Wszystko straciłem. Czy żałuję? Nie! Mam teraz czyste sumienie i nie muszę walczyć sam ze sobą - mówi Łatuszka.
Czytaj też: Rosjanie w niewoli. Poprzedni rok był rekordowy
Dziś opozycjonista przebywa w Polsce, a swoją działalność prowadzi w Warszawie. Jak przyznał w rozmowie na kanale Żeby Wiedzieć, zdaje sobie sprawę z tego, że białoruskie służby mają go na celowniku. Przyznał również, że dwa razy w jego biurze odwiedził go Pablo Gonzalez, czyli Paweł Rubcow – rosyjski szpieg działający pod fałszywą tożsamością.
Przeczytaj również: Zima totalna w Polsce. IMGW ostrzega: Śnieżyce, wichury i mróz do -18°C
Życie Łatuszki było wielokrotnie zagrożone, o czym szczegółowo opowiada w rozmowie z WP. Białoruski opozycjonista mówi też o swojej relacji z dyktatorem Aleksandrem Łukaszenką. Na pytanie prowadzącego, co Łatuszka widział, gdy patrzył w oczy Łukaszence, odpowiedział:
- To jest straszny człowiek. Często mówimy w naszym zespole, że jest to diabeł - mocno skonkludował Pawieł Łatuszka.
Cała rozmowa jest już do obejrzenia i wysłuchania na kanale Żeby Wiedzieć.