Łukasz Mejza poza klubem PiS
Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS - przekazał Rafał Bochenek w mediach społecznościowych. "Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był" - dodał rzecznik PiS.
Rafał Bochenek w mediach społecznościowych przekazał, że po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS.
Rzecznik partii podkreślił także, że Mejza członkiem partii nigdy nie był.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Mejza o freak fightach: Musiałbym to skonsultować
Seria afer z udziałem Mejzy
Łukasz Mejza ma na swoim koncie wiele kontrowersji. Najgłośniejsze z nich w ostatnim czasie związane są z przekroczeniem przez posła prędkości na drodze ekspresowej S3. Mejza w połowie października jechał tam 200 km/h. Polityk nie przyjął mandatu, zasłaniając się immunitetem. W oświadczeniu przyznał jednak, że "źle się zachował" i obiecał, że taka sytuacja się już nie powtórzy.
Jedna z najbardziej bulwersujących spraw była opisywana wielokrotnie przez Wirtualną Polskę. Chodziło o klinikę Vinci NeoClinic, w której obiecywano leczenie nieuleczalnych chorób niesprawdzonymi metodami. Placówka należy do Mejzy. Po ujawnieniu historii polityk stracił stanowisko wiceministra sportu.
Mejza miał także problemy z powodu zatajenia informacji w oświadczeniach majątkowych, w tym ukrywania prywatnych pożyczek. Mejza w tej kwestii sam zrzekł się immunitetu i usłyszał zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze.
Przypomnijmy także o imprezie w hotelu sejmowym z udziałem Łukasza Mejzy. Parlamentarzyści śpiewali m.in. piosenkę poświęconą Grzegorzowi Braunowi i zachowywali się tak głośno, że interweniowała Straż Marszałkowska i policja.