W poniedziałek, kolejny dzień zeznaje Bogdan Gasiński, dyrektor firmy z Klewek, "informator" Leppera, który dostarczył mu informacji do wystąpienia sejmowego. Na poprzedniej rozprawie Lepper w czasie przesłuchania Gasińskiego opuścił salę sądową w geście protestu, ponieważ - jak się wówczas wyraził - sąd męczy świadka. Sąd tymczasem przesłuchiwał Gasińskiego, próbując uwiarygodnić jego zeznania. Za samowolne wyjście z sali Lepper został ukarany grzywną.
Lepper jest oskarżony o to, że pomówił posłów SLD: Jerzego Szmajdzińskiego i Włodzimierza Cimoszewicza, a także polityków PO: Donalda Tuska, Pawła Piskorskiego i Andrzeja Olechowskiego o to, że wzięli łapówki. Oskarżonemu grozi za to kara 2 lat więzienia.