Szczątki znalazł mieszkaniec Tarnowa. Były w stanie daleko posuniętego rozkładu. Ciało pozbawione było głowy i rąk. Prawdopodobnie to prąd wody spowodował ich oderwanie. Głowę denata w końcu znaleziono, podobnie jak jedną z urwanych rąk.
Po oględzinach na miejscu policjanci wstępnie wykluczyli, by śmierć była efektem morderstwa. By ustalić tożsamość denata, prawdopodobnie konieczne będzie przeprowadzenie badań DNA - podaje "Gazeta Krakowska".