Kuria sprzedała teren deweloperowi. Protest mieszkańców
Kuria w Poznaniu sprzedała grunt z Osiedlem Maltańskim deweloperowi. Na terenie osiedla mieszka około 650 osób. Mieszkańcy obawiają się utraty dachu nad głową i protestują przeciwko działaniom Kościoła.
Najważniejsze informacje:
- Kuria sprzedała teren Osiedla Maltańskiego deweloperowi; możliwe, że niektórzy mieszkańcy będą musieli się wyprowadzić.
- Władze miasta proponują lokale zastępcze w zasobie komunalnym, jednak nie spełnia to oczekiwań wszystkich mieszkańców.
- Na miejscu trwają protesty, a ludzie oczekują na konkretnych decyzji w sprawie przyszłości osiedla.
Po sprzedaży działek obejmujących Osiedle Maltańskie w Poznaniu mieszkańcy obawiają się, że zostaną zmuszeni do przeprowadzki. Osiedle zamieszkiwane jest przez około 650 zameldowanych osób, czyli blisko 400 rodzin. Według relacji Polsat News, wiele z nich mieszka na nim od kilkudziesięciu lat.
Kuria, która przejęła teren około 30 lat temu, zdecydowała o sprzedaży gruntu deweloperowi. W miejscu obecnej zabudowy mają powstać nowe mieszkania, nawet około dwóch tysięcy lokali. Wcześniej, przy porządkowaniu własności, zapowiadano uregulowanie sytuacji lokatorów przed ewentualną sprzedażą.
Teraz część rodzin obawia się, że straci domy i nie otrzyma wsparcia, które pozwoli im na stabilną przeprowadzkę. Mieszkańcy protestują przeciwko decyzji Kościoła i braku odpowiedniej reakcji instytucji publicznych. W okolicy osiedla pojawiły się banery z hasłami krytykującymi kościół i miasto.
– Ludzie myśleli, że to ich własność. To się po prostu samoistnie jak kula śnieżna zaczęło napędzać. Miasto było zupełnie obojętne, apatyczne wobec naszych sytuacji. Mało tego, naliczało nam podatki za "nieruchomości mieszkalne". Nie jakieś tam altany rekreacyjne. Mieszkalne. Miasto absolutnie akceptowało ten stan rzeczy – mówi jedna z mieszkanek.
Władze miasta zapowiadają wsparcie dla osób, będą zmuszone do wyprowadzki. Proponują lokale zastępcze w zasobie komunalnym. Wielu mieszkańców nie jest jednak zadowolonych z decyzji i argumentuje, że działania te skazane są na kolejne niesprawiedliwości. – Te lokale nie są nasze. To są mieszkania komunalne, które się należą ludziom z kolejki. Dostanie je około 20-30 rodzin, które się wyprowadziły z tego osiedla do tej pory – twierdzi jedna z lokatorek osiedla.
Kuria i miasto podkreślają, że teren był zajmowany bez tytułu prawnego. Sprawa jest jednak złożona i ciągnie się od lat. Toczą się postępowania administracyjne oraz sprawy o zasiedzenie, które wnieśli lokatorzy. Kuria zapewnia, że nie zostawi mieszkańców bez pomocy. Na miejscu trwają protesty, a mieszkańcy czekają na konkretne decyzje w sprawie przyszłości osiedla.
Źródło: Polsat News