Konfederacja za plecami Brauna. "Kryzys wyboru"
W najnowszym sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej partia Grzegorza Brauna wyprzedza Konfederację. - Mamy do czynienia z kryzysem wyboru, świadczącym o orientowaniu się ludzi bardzo młodych na elementy politycznego efekciarstwa - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Wawrzyniec Konarski.
Jak wynika z sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, to najwięcej głosów zdobyłaby Koalicja Obywatelska. Na partię Donalda Tuska chce zagłosować 35,29 proc. badanych. W porównaniu z badaniem z listopada formacja zanotowała spadek poparcia o 2,7 pkt proc.
Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 31,21 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego odbudowuje swoje poparcie w zestawieniu z poprzednim badaniem OGB.
Do zmiany doszło jednak na najniższym stopniu podium, które wedle badania przypadło ugrupowaniu Grzegorza Brauna. Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 11,18 proc. wyprzedziła Konfederację, na którą zagłosowałoby 10,67 proc. ankietowanych.
Kryzys edukacyjny u podstaw poparcia Brauna
Skąd ta zmiana i rosnące poparcie dla Grzegorza Brauna? Politolog, prof. Wawrzyniec Konarski (rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula) w rozmowie z Wirtualną Polską tłumaczy to przede wszystkim "głębokim kryzysem edukacyjnym" w Polsce.
- Niestety błędy są fundamentalne, o charakterze edukacyjnym - mówi. Ekspert wskazuje przy tym na braki świadomości historycznej i umiejętności porównywania zjawisk, co prowadzi do powrotu dawnych, radykalnych tradycji.
Nie bez znaczenia są także dominujące wśród młodych ludzi trendy. Prof. Konarski zwraca uwagę na zjawisko, w którym młodzi ludzie widzą "nieudolność mainstreamowej klasy politycznej". - To poczucie wzmacnia fakt, że młodzież często nie posiada wystarczającej wiedzy, ponieważ jej to nie interesuje, gdyż uważa, że wszystko znajdzie i tak w swoich smartfonach - mówi.
W rezultacie mamy do czynienia z kryzysem wyboru świadczącym o orientowaniu się ludzi bardzo młodych na elementy politycznego efekciarstwa zamiast merytoryki, która jest nieistotna i passé - podkreśla.
Wspomniany już kontekst ma pokazywać Brauna jako postać atrakcyjną. - Tę przewagę formy nad treścią demonstruje Braun, bo on jest radykalny. On jest twardy, on jest kimś, kto pokazuje, że państwo polskie jest słabe - wyjaśnia prof. Konarski. - Młodzież, ceniąca niekonwencjonalne zachowania w polityce, postrzega to jako inspirujące, nie mając jednocześnie wiedzy pozwalającej na sensowną ocenę - ocenia.
Radykalna prawica rośnie
Prof. Konarski nie kryje swojego zaniepokojenia rosnącym poparciem dla radykalnych ugrupowań, gdyż oznacza ono "tworzenie się coraz bardziej potężnego bloku radykalnej prawicy". Blok ten nie ma natomiast w ocenie eksperta "żadnego pomysłu na to, jak funkcjonować w państwie, tylko w jaki sposób to państwo kompromitować i osłabiać".
Rozmówca WP wskazuje przy tym na słabość polskiego państwa i nieskuteczność działań obecnego rządu. - To, co robi Braun - ale i co robiła do tej pory Konfederacja - jest traktowane przez ludzi młodych, którzy mają mizerną wiedzę na temat najnowszej historii, jako coś, co jest dynamiczne, ciekawe i oryginalne. Natomiast to, co ewentualnie próbuje robić obecnie rządząca grupa z premierem Donaldem Tuskiem na czele, ale także i ten w sumie będący w coraz większej zapaści PiS, jest dowodem na wtórność takich działań, a nie na ich oryginalność - podsumowuje prof. Konarski, przewidując, że "dryfowanie w kierunku radykalnej prawicy niestety będzie się umacniać".
- Obie konfederacje są absolutnie niegotowe i nieprzygotowane merytorycznie do tego, żeby rządzić w najbliższej przyszłości. Po prostu nie mają ani takich kadr, ani takiej wiedzy. Są po prostu typowymi, populistycznymi i radykalnie prawicowymi strukturami, które uważają, że bycie na fali wymaga od nich politycznego radykalizmu - mówi.
Tomasz Waleński, dziennikarz Wirtualnej Polski