Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Celem energetyka. Są ofiary
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w niedzielny poranek informacje o rosyjskich atakach przeprowadzonych z użyciem dronów, w których zginęły dwie osoby. W wyniku uderzeń w ukraińskim sektorze energetycznym występują poważne problemy.
"Sytuacja w systemie energetycznym jest trudna, ale robimy wszystko, aby jak najszybciej przeprowadzić odpowiednie prace naprawcze" - napisał Zełenski na portalu Telegram. Podziękował także służbom zajmującym się remontami obiektów infrastruktury energetycznej.
Jak poinformował prezydent Ukrainy, minionej nocy rosyjskie ataki objęły obwody charkowski, sumski, dniepropietrowski, zaporoski, chmielnicki oraz odeski. W ich wyniku rannych zostało kilkadziesiąt osób.
Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę
Począwszy od poniedziałku, Rosja zastosowała przeciwko Ukrainie około 1300 dronów uderzeniowych, 1050 bomb kierowanych oraz 29 pocisków rakietowych różnych typów.
"Właśnie dlatego Ukraina potrzebuje lepszej obrony, w tym więcej rakiet dla systemów obrony przeciwlotniczej. Dziękuję wszystkim naszym partnerom, którzy pomagają chronić życie i wzmacniać Ukrainę" - napisał Zełenski.
Odwet Ukrainy w Rosji
Jednocześnie w wyniku uderzenia ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych w rejonie Melitopola w obwodzie zaporoskim doszło do uszkodzenia infrastruktury energetycznej na terenach okupowanych przez Rosję. Jak podała agencja Reutera, awaria spowodowała przerwy w dostawach energii elektrycznej dla około 200 tys. odbiorców.