Raz na pięć lat. Kluczowe dni w Pjongjangu
Kim Dzong Un rozpoczął IX kongres Partii Pracy w Korei Północnej. Według zapowiedzi państwowej agencji KCNA, dyktator ma wyznaczyć podczas wydarzenia nowy kierunek działań militarnych państwa. W przededniu kongresu Kim pokazał światu nowy sprzęt wojskowy.
Najważniejsze informacje:
- Kim Dzong Un skupił się na przemóieniu podczas kongresu na zwiększeniu aktywności gospodarczej kraju.
- Dyktator w swoim wystąpieniu otwierającym nie wspomniał o relacjach z USA i Koreą Południową.
- Kim miał mówić m.in., że partia stoi przed "ciężkimi i pilnymi zadaniami".
W Korei Półnoncnej rozpoczął się kongres Partii Pracy, który odbywa się co pięć lat. Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA) poinformowała, że spotkanie to najwyższe rangą wydarzenie polityczne od pięciu lat.
Kim Dzong Un, podczas swojego przemówienia otwierającego, skupił się na polepszaniu sytuacji gospodarczej i warunków życia obywateli - podają państwowe media. Kim miał mówić m.in., że partia stoi przed "ciężkimi i pilnymi zadaniami".
Jakie są oczekiwania wobec kongresu?
Podczas kongresu w Pjongjangu liderzy partii omawiają kluczowe cele polityki dotyczące obronności, dyplomacji i gospodarki. Obserwatorzy z Korei Południowej zwracają uwagę na rozwój sytuacji związanej z bronią nuklearną.
Południowokoreańska agencja Yonhap informuje, że w przeciwieństwie do poprzednich deklaracji, Kim nie odniósł się do stosunków z USA i Koreą Południową. W swoim wystąpieniu dyktator podkreślił potrzebę szybkiej transformacji różnych aspektów życia społecznego.
Poprzedni kongres pięć lat temu był miejscem, gdzie Kim określił USA jako "największego wroga" swojego narodu. Obecnie uwagę obserwatorów przyciąga możliwość zmiany retoryki w stosunkach ze światem zewnętrznym.
Przed wydarzeniem Kim zademonstrował nowo wdrożone rakiety krótkiego zasięgu, które mają świadczyć o możliwościach obronnych kraju.
W kongresie wziąć ma około 5 tys. przedstawicieli partii, w tym 200 czołowych przedstawicieli Komitetu Centralnego.
Źródło: KCNA/Yonhap