Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje

- To był prywatny helikopter, na jego pokładzie było dwóch mężczyzn - mówi w rozmowie z WP oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie. Przed godziną 16 strażacy dostali zgłoszenie o katastrofie śmigłowca w okolicach Malawy na Podkarpaciu.

Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Katarzyna Staszko

W sobotę po południu, w okolicach Rzeszowa, niedaleko miejscowości Malawa, w trudno trudno dostępnym terenie, śmigłowiec typu Robinson R44 spadł na ziemię.

- Kiedy strażacy przybyli na miejsce to śmigłowiec już był spalony, tylko się tlił. To był prywatny helikopter, na jego pokładzie było dwóch mężczyzn- mówi w rozmowie z Wirtualną Polską st. kpt. Jan Czerwonka z KM PSP w Rzeszowie.

Skandal korupcyjny w Ukrainie. Najbliższe otoczenie Zełenskiego pod lupą służb

Zaznacza, że służby przeczesują okoliczne tereny, żeby upewnić się, czy nie ma więcej ofiar.

- Na miejscu jest w tej chwilo 14 zastępów, zarówno PSP, jak i OSP, czyli około 50 strażaków - dodaje w rozmowie z WP rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja.

Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem
Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem © PAP | Darek Delmanowicz

Warunki pogodowe na Podkarpaciu są ciężkie. W miejscu, gdzie doszło do katastrofy mgła ogranicza widoczność.

Akcja służb trwa, sznur aut w pobliżu katastrofy

Lokalne media informują, że z powodu trwającej akcji strażaków, zamknięta pozostaje droga z Malawy w kierunku Cierpisza. Utworzył się tam korek, na odblokowanie trasy czeka kilkadziesiąt samochodów.

Okoliczności i przyczyny rozbicia się maszyny będzie badać policja i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Źródło: WP

Wybrane dla Ciebie