Kardynał Ryś o przestępstwach duchownych. Zwrócił się z apelem
Kard. Grzegorz Ryś, który wygłosił homilię podczas uroczystości w katedrze na Wawelu z okazji Środy Popielcowej, mówił m.in. o nadchodzącymi Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi. W swoich słowach metropolita krakowski nawiązał do przestępstw, jakich duchowni "dopuścili się na nieletnich, na ludziach zależnych, na ludziach zdanych na nich na wiele sposobów".
Kardynał Grzegorz Ryś podczas uroczystości z okazji Środy Popielcowej w katedrze na Wawelu mówił, że "Bóg nie jest w stanie wytrzymać tego, że nie jesteśmy z nim w relacji, że nie jesteśmy z nim w komunii". Według niego, mimo że my "przechodzimy nad tym do porządku dziennego", "Bóg nie potrafi".
- W Bogu jest takie dramatyczne pragnienie, żeby relacja Jego z człowiekiem, z każdym, została uzdrowiona, wznowiona. Bóg nie potrafi wytrzymać z tym, że człowiek jest z Nim niepojednany. To Bogu zależy - przekazał w czasie homilii.
Zgodnie z jego słowami po zakończeniu 40 dni wielkiego postu nie powinniśmy być "odrobinkę lepsi", bo nie chodzi tutaj o "kosmetykę duchową". - Nie chodzi o delikatne poprawki. Chodzi o to, czy chcemy się urodzić do nowego życia. Bóg jest ojcem i w miłosierdziu swoim chce nam dawać nowe życie - kontynuował metropolita krakowski.
Kard. Ryś o przestępstwach duchownych. Zaapelował o modlitwę
Według niego nadchodzący w piątek Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi będzie "niesłychanym dniem modlitwy, ważnej modlitwy, modlitwy przebłagalnej za wszystkie grzechy, za wszystkie przestępstwa". - Przestępstwa, jakich żeśmy się dopuścili na nieletnich, na ludziach zależnych, na ludziach zdanych na nas na wiele sposobów, nam ufających. W stosunku do nich nadużyliśmy swojej funkcji, swojej godności, swojego powołania - zaznaczył.
Kard. Ryś podkreślił, że Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi służy też temu, "żeby ci ludzie w Kościele nie mieli poczucia, że są traktowani wręcz jako wrogowie, że kiedy mówią o swoim cierpieniu, o tym, czego doznali, to szkodzą Kościołowi".
- Ci ludzie nie potrzebują z naszej strony dystansu, oceny, osądu. Z naszej strony potrzebują solidarności, bliskości - przekazał metropolita, apelując do wiernych, "aby w najbliższy piątek stanęli wszyscy razem do modlitwy".