Kaczyński może iść w odstawkę. Ekspert wskazał, kto może go zastąpić
Jarosław Kaczyński stoi dziś wobec największego politycznego wyzwania od lat. Według prof. Marka Migalskiego, jeżeli prezes PiS nie zdoła odzyskać władzy w 2027 r., może stracić dominującą pozycję na prawicy.
- Jeśli Jarosław Kaczyński nie powróci do władzy za dwa lata, to wówczas Karol Nawrocki będzie miał wszystkie, mówiąc brzydko, papiery, żeby powiedzieć, że król z Nowogrodzkiej jest nagi i trzeba budować czy przebudować polską scenę polityczną, tak żeby za następne cztery lata Donald Tusk już nie rządził - mówił w rozmowie z "Faktem" politolog prof. Marek Migalski.
Politolog: Nawrocki może zastąpić Kaczyńskiego na prawicy
- I wtedy będzie miał w ogóle usprawiedliwienie na to, żeby wypowiedzieć posłuszeństwo Jarosławowi Kaczyńskiemu, stworzyć jakiś własny ruch w oparciu o obydwie Konfederacje i część PiS - podkreślił ekspert.
Przypomnijmy: według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla "Super Expressu", gdyby wybory do parlamentu odbywały się w najbliższą niedzielę, KO uzyskałaby 34,64 proc. poparcia i wygrałaby z PiS, które zdobywa w badaniach sondażowych 30,94 proc.
Trzecią siłą w Sejmie stałaby się Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 10,85 proc.
Nowy sondaż poparcia politycznego
Analizując wyniki, widać, że Koalicja Obywatelska poprawiła swoje notowania o 1,09 pkt proc. od ostatniego sondażu. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość zanotowało wzrost o 2,08 pkt proc. Konfederacja straciła nieco poparcia, spadając z 11,45 proc. na 10,85 proc.
Oprócz tego, Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna zwiększyła swoje poparcie do 6,67 proc. z 5,92 proc., a Nowa Lewica utrzymuje stabilne wyniki na poziomie 6,97 proc.
Największe spadki odnotowała Polska 2050 Szymona Hołowni, której wyniki zmniejszyły się z 4,55 proc. do 2,98 proc. PSL również straciło, uzyskując teraz 2,02 proc. zamiast wcześniejszych 2,48 proc.
Źródła: "Fakt", "Super Express"