Kaczyński mówił o 40 proc. Ekspert komentuje
- Wbrew zapowiedziom Jarosława Kaczyńskiego, że partia ma walczyć o 40 proc., PiS nie będzie w stanie powtórzyć wyników z 2015 i 2019 r. i samo nie będzie w stanie rządzić - komentuje słowa prezesa PiS z niedawnego kongresu partii prof. Rafał Chwedoruk. Politolog wskazuje też na "deficyty partii", które ujawniły ostatnie wybory prezydenckie.
Podczas ostatniego kongresu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości z 28 czerwca Jarosław Kaczyński podkreślał, że PiS "musi wygrać kolejne wybory".
- Bardzo przestrzegam przed tym myśleniem, że mamy 30 proc. razem z Konfederacją, to już jest większość - 282 głosy i to wystarczy. Nie, proszę państwa, żadne 30 proc. Musimy dążyć do 40 proc. i więcej - oświadczył Kaczyński.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Głośno w USA o sytuacji na granicy. Pokazano, co dzieje się w Słubicach
"To jeszcze nie powód, żeby popadać w triumfalizm"
O sytuacji partii po wyborach prezydenckich 2025 mówił w rozmowie z "Super Expressem" prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Według niego zwycięstwo kandydata popieranego przez PiS "to największa niespodzianka we wszystkich wyborach od 1989 r.".
- Partia wygrywała w trudnej dla siebie sytuacji, mając kandydata, któremu towarzyszyły kontrowersje większe niż wszystkim zwycięskim kandydatom do tej pory. Ale to jeszcze nie powód, żeby popadać w triumfalizm - podsumowuje ekspert.
Według prof. Chwedoruka "pierwsza tura pokazała, że choć Prawo i Sprawiedliwość ma prawdopodobnie najlepszych sztabowców, to nie rozwiązało jeszcze swoich strukturalnych problemów", z wyjątkiem jednego. - Otóż te wybory oznaczają, że nie będzie żadnych rozliczeń w PiS za przegraną w roku 2023 r. - powiedział, dodając, że "taktyka na przeczekanie, którą przyjął wtedy Jarosław Kaczyński, okazała się bardzo skuteczna".
Wśród deficytów partii, które ujawniły ostatnie wybory prezydenckie, ekspert wymienił fakt, że PiS "w dalszym ciągu boryka się i borykać się będzie z deficytem poparcia najmłodszej generacji" oraz nierozwiązany problem prawicowej konkurencji.
Prof. Chwedoruk, mówiąc także o "długofalowej strategii, obarczonej pewnym ryzykiem", przekazał: - PiS, walcząc o młodych ludzi, będzie ich odbierać przede wszystkim Konfederacji. Oczywiście, dla PiS-u jako partii będzie to bardzo korzystne i - jak sądzę - są na to szanse ze względu na słabość organizacyjną Konfederacji na tle partii Jarosława Kaczyńskiego.
Jak jednak podkreślił, "jeśli Konfederacja osłabnie, siłą rzeczy mogą osłabnąć szanse PiS-u na powrót do władzy". - Bo wbrew zapowiedziom prezesa, że partia ma walczyć o 40 proc., PiS nie będzie w stanie powtórzyć wyników z 2015 i 2019 r. i samo nie będzie w stanie rządzić. Będzie to więc wymagało pewnej subtelności, zwłaszcza, że Sławomir Mentzen bardzo wyraźnie sygnalizował, że obawia się mariażu z z Prawem i Sprawiedliwością - dodał.
Czytaj też:
Źródło: Super Express, PAP, Wirtualna Polska