Jest data ataku USA na Iran? Były agent CIA: Podjęto decyzję
Szanse na pokojowe rozwiązanie konfliktu Stanów Zjednoczonych z Iranem maleją. Były agent CIA, John Kiriakou, ujawnił planowany termin ataku na Iran: 23 lub 24 lutego. Tymczasem w Białym Domu trwa narada nad decyzją Donalda Trumpa.
Najważniejsze informacje:
- Kumulacja wojsk amerykańskich wokół Iranu wskazuje na rosnące napięcia.
- John Kiriakou, były agent CIA, podał możliwą datę ataku na Iran.
- Biały Dom jest podzielony w opinii na temat inwazji.
Konflikt na linii USA-Iran wchodzi w decydującą fazę. Istotne informacje pojawiły się w podcaście Juliana Doreya, podczas którego były oficer CIA, John Kiriakou, ujawnił, że w Białym Domu zapadła decyzja o możliwym ataku na Iran już w najbliższy poniedziałek lub wtorek.
Czy negocjacje są "zmyłką" Stanów Zjednoczonych?
Kumuluje się presja na Iran, zarówno militarna, jak i dyplomatyczna. Według analiz, do Iranu przerzucono dodatkowe systemy obrony powietrznej. John Kiriakou podkreślił, iż pierwotne 10 dni, które USA dały Iranowi na zaakceptowanie "propozycji pokojowych", mogą być jedynie zasłoną dymną. - Mam przyjaciela, byłego oficera CIA, który był dziś rano w Białym Domu. Powiedział, że podjęto decyzję o ataku na Iran w poniedziałek lub wtorek - mówił były agent.
Od ostatnich kilkunastu godzin samoloty transportowe C-17 z 700 tonami broni zmierzają w kierunku Bliskiego Wschodu (zgodnie ze wskazaniami flightradarów) nad Europą. Jak zauważają eksperci, jest to największa koncentracja sił zbrojnych USA w tym regionie od 2003 roku.
Podczas gdy prezydent Trump dał Iranowi czas na zastanowienie się nad propozycjami pokojowymi, w Białym Domu pojawiają się różne opinie. Wiceprezydent J.D. Vance i Tulsi Gabbard, szefowa wywiadu, mają wyrażać sprzeciw, natomiast sekretarz stanu Marco Rubio ma popierać plan inwazji.
Jak odpowiada Iran na presję USA?
Z kolei w Teheranie głosy są równie zdecydowane. Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, jasno zapowiedział, że kraj nie zamierza ustąpić. - Moce świata ustawiają się w kolejce, żeby zmusić nas do pochylenia głów... ale my nie pochylimy głów, mimo wszystkich problemów, jakie nam stwarzają - stwierdził prezydent w państwowej telewizji.
- Prezydent jest ciekaw, dlaczego Iran nie skapitulował. Dlaczego, pod presją i przy takiej prezentacji potęgi morskiej USA, nie przyszli do nas i nie powiedzieli, że deklarują, iż nie chcą broni nuklearnej - powiedział Steve Witkoff.
Pomimo możliwości wstrzymania wzbogacania uranu przez Iran, które mogłoby przynieść korzyści dyplomatyczne, oferta ta nie zadowala Amerykanów. Amerykańscy urzędnicy są nadal sceptyczni wobec intencji Iranu, co wpływa na obecne napięcia.
Źródło: Julian Dorey Clips/YouTube