Izrael zapewnia, że Laridżani nie żyje. Teheran pokazał notatkę
Szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani nie żyje. Tak przynajmniej twierdzi izraelski minister obrony Israel Kac. Wcześniej armia Izraela przekazała, że przeprowadziła nocny atak na miejsce przebywania Laridżaniego. Teheran jednak dementuje te informacje.
Zgodnie z oświadczeniem Kaca, poza Alim Laridżanim w nocnym nalocie zginąć miał także przywódca paramilitarnej organizacji irańskiej Basidż Golamreza Solejmani.
- Laridżani i dowódca Basidż zostali wyeliminowani w nocy i dołączyli do przywódcy programu zagłady (poprzedniego najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Alego - red.) Chameneiego i wszystkich wyeliminowanych członków "osi zła" w głębi piekła - przekazał minister obrony Izraela, cytowany przez portal Times of Israel.
Izraelskie władze: Ali Laridżani nie żyje
Po tym, jak Izrael podał informacje o śmierci Laridżaniego, Teheran milczał, jednak w końcu i on zabrał głos, publikując w portalu X odręcznie napisaną notatkę, której autorem ma być rzekomo szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
Mowa jest w niej o irańskich marynarzach poległych w amerykańskim ataku, których pogrzeb ma odbyć się we wtorek. "Męczeństwo dzielnych członków Marynarki Armii Islamskiej Republiki w Denie jest częścią poświęcenia dumnego narodu, który wyłonił się w tym czasie walki z oprawcami międzynarodowymi" – napisał.
Tymczasem izraelska armia przekazała, że w odpowiedzi na nocny atak, Iran wystrzelił w kierunku północy i centralnej części kraju rakiety.
Źródło: Times of Israel