Izrael przejmie ziemię na Zachodnim Brzegu? Decyzja rządu
Rząd Izraela dał zielone światło dla procesu rejestracji ziemi w dużej części okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu. Decyzja dotyczy strategicznej Strefy C i - zdaniem krytyków - ma ułatwić przejmowanie terenów przez osadników żydowskich. Władze Autonomii Palestyńskiej alarmują o "de facto aneksji".
Najważniejsze informacje:
- Rząd Izraela uruchamia proces rejestracji gruntów w Strefie C, obejmującej ok. 60 proc. Zachodniego Brzegu.
- MSZ Izraela uzasadnia ruch przejrzystością, a organizacje pokojowe ostrzegają przed rozszerzeniem kontroli państwa nad ziemią.
- Mahmud Abbas wzywa USA i RB ONZ do interwencji, określając decyzję jako "poważną eskalację".
Zatwierdzony proces oznacza, że każdy, kto zgłasza roszczenie do gruntu na wskazanym obszarze, będzie musiał przedstawić dowody własności. To otwiera drogę do rozstrzygania sporów o ziemię, które były wstrzymane od czasu wojny sześciodniowej w 1967 roku.
Decyzja obejmuje Strefę C - obszar stanowiący około 60 proc. Zachodniego Brzegu, który na mocy porozumień z Oslo z 1995 roku miał być stopniowo przekazywany Palestyńczykom, a obecnie pozostaje pod pełną kontrolą izraelskiej armii.
Plan skrajnej prawicy
Inicjatywa wyszła od przedstawicieli skrajnie prawicowego skrzydła koalicji rządzącej, w tym ministra sprawiedliwości Jariwa Lewina. W rządzie Benjamina Netanjahu zasiada wielu polityków otwarcie popierających ruch osadniczy i dążących do formalnego przyłączenia Zachodniego Brzegu do Izraela.
Izraelskie MSZ argumentuje, że celem jest uporządkowanie sytuacji prawnej. - Autonomia Palestyńska promuje nielegalne procedury rejestracji ziemi w Strefie C - przekazał resort, nie przedstawiając jednak dowodów na te twierdzenia.
"Państwo przejmie kontrolę"
Organizacje pozarządowe ostrzegają przed skutkami nowych regulacji. Hagit Ofran z izraelskiej grupy Peace Now uważa, że zmiana przepisów to narzędzie do wywłaszczeń. - Od Palestyńczyków będzie wymagało się udowodnienia prawa własności ziemi w sposób, któremu nie są w stanie sprostać - powiedziała Ofran.
Jej zdaniem konsekwencje mogą być dramatyczne. - Dzięki temu Izrael może przejąć ponad 83 proc. Strefy C, czyli około połowy Zachodniego Brzegu - oceniła aktywistka, dodając, że proces może ruszyć jeszcze w tym roku.
Abbas apeluje do świata
Przywódca Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas ostro zareagował na decyzję izraelskiego rządu. W wydanym oświadczeniu nazwał ją "poważną eskalacją i rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego".
- To de facto aneksja - podkreślił Abbas, wzywając administrację USA i Radę Bezpieczeństwa ONZ do natychmiastowej interwencji.
Na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie Wschodniej mieszka obecnie około 3 mln Palestyńczyków oraz ponad 700 tys. izraelskich osadników. Palestyńczycy wciąż liczą, że na tych terenach powstanie ich przyszłe niepodległe państwo, jednak postępująca rozbudowa osiedli i zmiany prawne czynią ten scenariusz coraz trudniejszym do realizacji.