Irańskie media publikują film. Te samoloty mają atakować bazy USA
Irańskie media państwowe opublikowały nagranie wideo, w którym donoszą, że amerykańskie bazy w regionie zostaną zbombardowane przy użyciu samolotów F-4 Phantom. Iran jest zaledwie jednym z trzech krajów, które korzystają jeszcze z tych myśliwców. Pozostałe państwa to Turcja i Grecja.
Po tym, jak USA i Iran rozpoczęły w sobotę wielką operację wymierzoną w irański reżim, Teheran zapowiedział, że nie będzie się wahał i zaatakuje wszystkie bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych w regionie.
Co będzie dalej? "W ogóle nie wiemy, o co Amerykanom chodzi"
Kilka godzin po uderzeniu amerykańsko-izraelskim, wybuchy słychać było już w kwaterze głównej V Floty w stolicy Bahrajnu, Manamie. Do eksplozji miało dojść też w kilku bazach w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze.
Iran bombarduje bazy USA w regionie. W akcji F-4 Phantom
W niedzielę Irańczycy zapowiedzieli kolejne ataki, grożąc wymierzeniem "dewastujących ciosów". Na te oświadczenie stanowczo zareagował prezydent Donald Trump, który z kolei ostrzegł, że jeśli Teheran zrealizuje groźby, USA "uderzą z siłą, jakiej nigdy wcześniej nie widziano".
Tymczasem w irańskich mediach państwowych ukazał się film, który może zwiastować, że do ataku na amerykańskie bazy zostaną użyte myśliwce F-4 Phantom. To wielozadaniowa konstrukcja, mogąca być także bombowcem lub samolotem przechwytującym.
Teheran chce zadać cios Amerykanom ich samolotami
Historia F-4 Phantom zaczęła się w latach 50., kiedy to Amerykanie zapragnęli skonstruować nowy, dwusilnikowy myśliwiec do osiągania przewagi w powietrzu.
Miał on latać na dużych wysokościach, być obsługiwany przez dwie osoby i docelowo neutralizować rosyjskie bombowce, które wg Pentagonu stanowiły zagrożenie dla najnowszych lotniskowców US Navy wchodzących w tamtym czasie do służby.
F-4 Phantom był maszyną przełomową, naszpikowaną nowymi, jak na swoje czasy, technologiami. Składał się w sumie z 30 tys. części elektronicznych i prawie 30 km okablowania.
Do Iranu myśliwce trafiły w latach 60. i 70., kiedy to kraj pozostawał w dobrych stosunkach z Białym Domem. USA sprzedały Teheranowi 222 takie maszyny, do dziś ostało się z nich ok. 60.
Źródło: X