Irański przywódca oskarżył protestujących. "Zamach stanu"
Najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oświadczył w niedzielę w przemówieniu do swoich zwolenników w Teheranie, że styczniowe protesty antyrządowe, w których zginęły tysiące osób, były "zamachem stanu".
Najważniejsze informacje:
- Ajatollah Ali Chamenei nazwał protesty próbą "zamachu stanu" w Iranie.
- Według oficjalnych danych protesty pochłonęły ponad 3000 ofiar.
- Amerykańska organizacja HRANA zgłosiła większą liczbę zgonów.
Styczniowe protesty antyrządowe, które miały miejsce w Iranie, zostały określone przez najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneiego jako próba "zamachu stanu". W wydarzeniach, które brutalnie stłumiono, zginęły tysiące osób.
- (Protestujący) zaatakowali policję, budynki rządowe, koszary Gwardii Rewolucyjnej, banki, meczety i spalili Koran… to był prawdziwy zamach stanu - powiedział Chamenei, dodając, że "próba się nie powiodła".
Jakie były skutki i reakcje międzynarodowe?
Demonstracje w Iranie, które nasiliły się na początku stycznia, doprowadziły do ponad 3000 zgonów, jak podają oficjalne dane. Z kolei amerykańska organizacja Human Rights Activists News Agency potwierdziła śmierć 6713 osób, w tym 137 dzieci. Dochodzenie prowadzone jest również w sprawie kolejnych 17 tys. potencjalnych zgonów.
Chamenei podczas przemówienia czynił odniesienia do rewolucji islamskiej z 1979 roku i podkreślił niezdolność Ameryki do odzyskania kontroli nad Iranem. - Oni kontrolowali zasoby. Kontrolowali ropę naftową. Kontrolowali politykę… wszystko należało do nich - stwierdził.
Co mówi Chamenei o dalszych wydarzeniach?
Według Chameneiego, takie protesty, jak te styczniowe, mogą się powtórzyć. Iran od lat zmaga się z wewnętrznymi napięciami społecznymi - istotne protesty miały miejsce w 2009 r., 2019 r. oraz po śmierci Mahsy Amini w 2022 r.
Od czasu niedawnych protestów Donald Trump grozi interwencją militarną przeciwko Iranowi i wysłał około dziesięciu okrętów do Zatoki Perskiej, w tym lotniskowiec Abraham Lincoln.