Irackie bojówki chcą pomścić Chameneiego. Kilkadziesiąt ataków
Agencja Reutera donosi, że we wtorek irackie bojówki wspierane przez Iran uderzyły 27 razy w cele uznawane za wrogie. Grupa działająca pod nazwą Islamski Ruch Oporu ogłosiła te działania wieczorem, precyzując, że ataki trwały od rana.
Najważniejsze informacje:
- Irackie bojówki wspierane przez Iran we wtorek przeprowadziły 27 ataków na "wrogie" bazy w regionie.
- Bojówki wskazują, że to odwet za izraelsko-amerykańskie bombardowania w Iranie rozpoczęte w sobotę.
- W niedzielę ugrupowanie przyznało się do ataku na bazę USA w irackim Kurdystanie i pobliskie lotnisko.
Ataki proirańskich bojówek na bazy USA na Bliskim Wschodzie to odwet za sobotnie bombardowania Iranu przeprowadzone przez siły izraelsko-amerykańskie, w których zginął przywódca kraju, ajatollah Ali Chamenei.
Zgodnie z doniesieniami agencji AFP, która powołuje się na informatorów z kręgów jednej z grup zbrojnych, bazy tych bojówek od początku trwania konfliktu są systematycznie atakowane z powietrza. Za naloty mają odpowiadać siły USA oraz Izraela. W ich wyniku śmierć poniosło już co najmniej kilkunastu członków tych formacji.
Seria eksplozji w Teheranie. Stolica Iranu dalej pod ostrzałem USA
Irackie bojówki chcą pomścić Chameneiego
Do odpowiedzialności za niedzielny ostrzał bazy wojsk amerykańskich w irackim Kurdystanie oraz pobliskiego międzynarodowego lotniska przyznał się Islamski Ruch Oporu w Iraku.
W operacji wykorzystano drony oraz pociski balistyczne, jednak według oficjalnych raportów nikt nie odniósł obrażeń, a powstałe szkody materialne określono jako mało znaczące.