Incydent podczas orędzia Trumpa. Wyprowadzono kongresmena
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w orędziu przed Kongresem, że Wenezuela jest "nowym przyjacielem i partnerem" Stanów Zjednoczonych. Wskazał też na wzrost produkcji ropy i napływ zagranicznych inwestycji. W trakcie wystąpienia doszło do incydentu z udziałem kongresmena.
Najważniejsze informacje:
- Trump nazwał Wenezuelę "nowym przyjacielem i partnerem" USA i podał, że kraj dostarczył ponad 80 mln baryłek ropy.
- Prezydent pochwalił wzrost produkcji ropy w USA o ponad 600 tys. baryłek dziennie i napływ inwestycji przekraczających 18 bln dol.
- Z galerii wyprowadzono kongresmena Ala Greena po wniesieniu transparentu odnoszącego się do kontrowersyjnego nagrania w sieci.
Prezydent USA Donald Trump ocenił, że "stan naszego państwa jest silny”. W orędziu przed Kongresem przedstawił dane gospodarcze. Podał, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy przyciągnięto zagraniczne inwestycje warte ponad 18 bln dol. Wskazał także na zwiększenie krajowej produkcji ropy o ponad 600 tys. baryłek dziennie.
Trump o "nowym przyjacielu" USA
Trump podkreślił, że relacje energetyczne z Caracas nabierają znaczenia. - Właśnie otrzymaliśmy od naszego nowego przyjaciela i partnera, Wenezueli, ponad 80 mln baryłek ropy - powiedział prezydent USA w orędziu.
Na początku wystąpienia doszło do incydentu na sali. Służby porządkowe wyprowadziły demokratycznego kongresmena Ala Greena. Miał przy sobie transparent z hasłem "Czarnoskórzy ludzie nie są małpami". Napis odnosił się do nagrania opublikowanego wcześniej w lutym na profilu Trumpa, w którym byli prezydent Barack Obama i Michelle Obama zostali przedstawieni jako małpy. Sprawa wywołała wtedy szeroką krytykę.