Hitler o tym pisał w latach 20. Prof. Król o polskich wątkach w "Mein Kampf"
W latach 20. XX wieku Adolf Hitler napisał ideologiczny traktat polityczny, który stał się manifestem nazistów. Złowrogi "Mein Kampf" namawiał do antysemityzmu i rasizmu. Czy w tej książce znalazły się też odniesienia do Polski? - Jest kilka napomknięć. Do jego celów należy "parcie na wschód", albo z Polską albo po trupie Polski - mówił historyk prof. Eugeniusz Cezary Król.
W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z historykiem, który przetłumaczył i przygotował polską edycję krytyczną książki "Mein Kampf" Adolfa Hitlera oraz dzienników Josepha Goebbelsa. Jednym z poruszonych tematów była kwestia Polski w głównym antysemickim traktacie politycznym.
- Jest kilka napomknięć. Wschód, czyli Rosja, która jest otoczona państwami ościennymi. I tyle. O Polsce nie ma, są państwa ościenne. Hitler w połowie lat 20. nie miał pomysłu jak się na ten wschód dostać. Sposoby były dwa, albo przez sojusz z państwami ościennymi albo po trupie. Albo z Polską albo po trupie Polski - tłumaczył ekspert.
Antypolskie fobie zaczęły się pojawiać w niemieckiej prasie w październiku 1939 roku. - Żeby Polskę traktować jak Żydów i cyganów. Żeby każda dziewka od krów wiedziała, że Polacy są takimi samymi podludźmi jak Żydzi i cyganie. To jest element wprowadzenia do wątku antypolskiego, rasowego. Ale w "Mein Kampf" jeszcze nie, to połowa lata 20. - mówił profesor.