Hektary za granicą

Zdaniem przedstawicieli rządów polskiego i
czeskiego, w ciągu roku powinna zostać ustalona kwestia własności
polskich gruntów, które znalazły się po drugiej stronie granicy w
wyniku porozumienia międzyrządowego. Czechy winny zwrócić Polsce
368,5 hektara ziemi na mocy umowy podpisanej przez Polskę i
Czechosłowację jeszcze w 1958 r. Rozwiązywała ona kwestię
wyrównania granic. Jednak starostowie czeskich gmin
przygranicznych nie chcą słyszeć o tym, aby przekazać jakiekolwiek
grunty Polsce - pisze "Dziennik Polski".

Na początku lipca ma dojść do spotkania ekspertów stałej Polsko- Czeskiej Komisji Granicznej. Kolejny raz zostanie podjęta próba rozwiązania problemu zwrotu przez naszych południowych sąsiadów ziemi należnej Polsce. Biuro prasowe Straży Granicznej, której eksperci reprezentują Polskę w komisji, lakonicznie stwierdza, że trudno jest określić termin ostatecznego zakończenia negocjacji, a "sprawa jest bardzo trudna i pomimo dobrej woli strony czeskiej zwłoka wynika z problemów natury technicznej" - podaje dziennik.

Po koniec lat 50. Polska i Czechosłowacja zdecydowały się na korektę granicy. Przeprowadzono wówczas kilkadziesiąt zmian. Do największych doszło na granicy Śląska i Moraw. Niewielkie zmiany dotyczyły Orawy, Spiszu, Śląska Opolskiego i Dolnego Śląska. Podstawowym kryterium zmian dla komunistycznych rządów było skrócenie granicy między - oficjalnie - zaprzyjaźnionymi krajami, aby mogły być one... skuteczniej strzeżone. Większość z gruntów, które znalazły się po drugiej stronie granicy należała do prywatnych właścicieli. Z dnia na dzień pole polskiego rolnika zostało przedzielone granicą i znalazło się w Czechosłowacji. Po przeprowadzeniu bilansu okazało się, że zmiany skróciły linię graniczną o 80 kilometrów, a terytorium polskie zostało zmniejszone o 368,5 hektara - informuje gazeta.

Umowa z 1958 r. nie przewidywała odszkodowań dla właścicieli gruntów, które znalazły się po drugiej stronie granicy. Uzgodniono, że w ciągu roku polskie straty zostaną zrekompensowane. Warunki mieli ustalić pełnomocnicy obu rządów. Nie doszło jednak do tego - pisze "Dziennik Polski". (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rosja zmienia kierunek ofensywy. Komunikat ukraińskich wojsk
Rosja zmienia kierunek ofensywy. Komunikat ukraińskich wojsk
"Poematy Cenckiewicza". Dosadnie odpowiedział byłemu szefowi BBN
"Poematy Cenckiewicza". Dosadnie odpowiedział byłemu szefowi BBN
Prezydent Libanu zabrał głos. Mówił o zdradzie
Prezydent Libanu zabrał głos. Mówił o zdradzie
"Zero tolerancji". MSWiA o sytuacji na granicy z Białorusią
"Zero tolerancji". MSWiA o sytuacji na granicy z Białorusią
Nawrocki ws. kryptowalut. "Rząd kłamstwami nie przykryje nieudolności"
Nawrocki ws. kryptowalut. "Rząd kłamstwami nie przykryje nieudolności"
Bestialskie prawo w Salwadorze. Dożywocie dla 12-latków
Bestialskie prawo w Salwadorze. Dożywocie dla 12-latków
Nie zatrzymała się do kontroli. Policjanci ruszyli za nią
Nie zatrzymała się do kontroli. Policjanci ruszyli za nią
Szokujące ustalenia na Litwie. Wytropili rosyjską siatkę śmierci
Szokujące ustalenia na Litwie. Wytropili rosyjską siatkę śmierci
Merz ostrzega. "Amerykanie ewidentnie nie mają strategii"
Merz ostrzega. "Amerykanie ewidentnie nie mają strategii"
Miotła w śląskim wydziale PK. Wskazuje naczelnika wydziału
Miotła w śląskim wydziale PK. Wskazuje naczelnika wydziału
Śmierć Łukasza Litewki. Szkoła w Sosnowcu dodała poruszający wpis
Śmierć Łukasza Litewki. Szkoła w Sosnowcu dodała poruszający wpis
Niemiecki dziennik: Trudne rozmowy z Polską ws. dostaw ropy
Niemiecki dziennik: Trudne rozmowy z Polską ws. dostaw ropy