Gigantyczny protest w Pradze. Ćwierć miliona Czechów wyszło na ulice
Około 250 tys. ludzi zgromadziło się w Pradze, aby wyrazić sprzeciw wobec działań rządu premiera Andreja Babisza. Manifestanci uważają, iż jego polityka to zagrożenie dla demokracji w Czechach.
Najważniejsze informacje:
- W proteście wzięło udział ok. 250 tys. ludzi, co czyni go jednym z największych zgromadzeń przeciwko rządowi.
- Organizatorzy przestrzegali przed autorytarnymi tendencjami w Czechach oraz wezwali do aktywnego udziału w życiu społecznym.
- Znane postacie, takie jak Zdenek Sverak, podkreślały rolę wolności mediów.
Potężna manifestacja w czeskiej Pradze, w której uczestniczyło około 250 tys. osób, była zorganizowana przez inicjatywę Milion Chwil dla Demokracji, która od dłuższego czasu wskazuje na zagrożenia dla demokracji w Czechach.
Wśród mówców na demonstracji nie było czynnych polityków. Głos zabierali ludzie kultury, naukowcy, aktorzy, lekarze i ekolodzy. Krytykowano m.in. ograniczony budżet na obronność, który naraża na szwank zarówno reputację kraju, jak i jego bezpieczeństwo.
Założyciel organizacji Mikulasz Minarz apelował do obywateli o aktywność obywatelską i zaangażowanie się w życie polityczne.
Dlaczego demokracja jest zagrożona?
- Wysyłamy wiadomość do polityków: fakt, że zostaliście wybrani, nie daje wam prawa do nadużywania władzy, niszczenia instytucji, kupowania bezkarności i wprowadzania w Czechach manier wschodniego autokratyzmu. Ten kraj nie jest na sprzedaż i nie pozwolimy, by go ukradziono - powiedział w sobotę zebranym Mikulasz Minarz.
Podczas demonstracji głos zabrali także znani aktorzy, w tym Zdenek Sverak, który przypomniał rolę wolności mediów.
Aktor wspominał okres 1968 roku, kiedy pracował w radiu. - Nalegajmy, aby żadna partia ani ruch, nawet jeśli wygrał w wolnych wyborach, nie ograniczał wolności przegranych. Nigdy - przekonywał.
Babisz to miliarder, niekryjący swojego podziwu dla prezydenta USA Donalda Trumpa, ze swoim ruchem ANO zdecydowanie wygrał w październiku ubiegłego roku wybory parlamentarne i utworzył rząd z mniejszymi partnerami - eurosceptyczną, antyekologiczną i prawicową partią polityczną Zmotoryzowani oraz antyeuropejskim i antynatowskim ugrupowaniem Wolność i Demokracja Bezpośrednia SPD.
Źródło: dennikn.sk, PAP