Gigantyczny poligon przy granicy. Polska nie będzie rozbudowywać
Litewski minister obrony przekonuje, że plan budowy poligonu w Kopciowie przy granicy - i we współpracy z Polską - nie ulega zmianie. To reakcja na słowa polskiego wiceministra obrony Pawła Bejdy oraz doniesienia medialne o braku zainteresowania rozbudową poligonu po polskiej stronie.
Najważniejsze informacje:
- Litewski rząd utrzymuje plany budowy poligonu w Kopciowie we współpracy z Polską. Poligon obejmie 14,4 tys. hektarów i pomieści do 4 tys. żołnierzy.
- Polski MON zapewnia, że popiera rozbudowę infrastruktury poligonowej na Litwie, choć nie planuje własnego poligonu przy granicy.
- Projekt poligonu na przesmyku suwalskim czeka na decyzję litewskiego Sejmu i ma znaczenie dla obrony wschodniej flanki NATO.
Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda podczas czwartkowej wizyty w Suwałkach odniósł się do litewskich planów utworzenia poligonu w Kopciowie, przy granicy z Polską. Podkreślił, że Warszawa nie zamierza współuczestniczyć w tym przedsięwzięciu i rozbudowywać poligonu po swojej stronie granicy.
- Absolutnie nie będziemy w tym uczestniczyli - stwierdził Bejda, odpowiadając na pytanie o utworzenie wspólnego poligonu z Litwą. Zaznaczył, że MON monitoruje sprawę i zabiega o wyznaczenie możliwie szerokiego pasa oddzielającego inwestycję od polskiej granicy.
Litwa: Nic się nie zmieniło
Minister Robertas Kaunas zareagował na czwartkową wypowiedź Pawła Bejdy. Szef litewskiego resortu obrony napisał na Facebooku: "Nic się nie zmieniło. Plan pozostaje taki, jaki był od początku" - zaznaczył, krytykując "dezinformacyjne nagłówki". Jak tłumaczy w poście, podczas wizyty w Warszawie "dyskutowaliśmy z polskim ministrem obrony nie o utworzeniu wspólnego poligonu, ale o współpracy przy założeniu poligonu w Kopciowie". Podkreślił, że obrona przesmyku suwalskiego jest wspólnym zadaniem Litwy, Polski i NATO, a szef polskiego MON "wyraził zainteresowanie przygotowaniem polskich żołnierzy na tym poligonie i zaoferował pomoc polskich inżynierów wojskowych".
Wcześniej doradca prezydenta Litwy do spraw bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis tonował nastroje w litewskich mediach, że słowa Bejdy nie oznaczają wycofania się Warszawy ze wspólnych planów obronnych: - Jesteśmy sojusznikami w NATO i w razie potrzeby liczymy na wsparcie Polski - powiedział.
Z kolei przewodniczący sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rimantas Sinkeviczius zapewniał, że "Polska będzie mogła w pełni korzystać z naszego poligonu w Kopciowie".
Polski MON zabrał głos ws. poligonu w Kopciowie
W piątek wieczorem polskie Ministerstwo Obrony Narodowej zabrało głos na platformie X. "W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami, które nie prezentują prawdziwego stanowiska MON w sprawie rozbudowy infrastruktury poligonowej na Litwie, informujemy, że stanowisko polskiego resortu obrony nie zmieniło się. Polska popiera plany dotyczące rozbudowy infrastruktury poligonowej sojuszników, w tym plany Litwy" - czytamy w komunikacie resortu.
Na stronie MON dodano, że deklaracja "dotyczącą ewentualnego wsparcia wojsk litewskich przez polskich specjalistów zajmujących się infrastrukturą, jest aktualna" i że "jeśli w przyszłości WP otrzyma zaproszenie do udziału w ćwiczeniach na poligonie na Litwie, to weźmie w nich udział". Jednocześnie podkreślono, że "w obecnej chwili Polska nie planuje budowy poligonu przy granicy z Litwą" i że Wojsko Polskie ma "wystarczającą liczbę poligonów, na których prowadzone są szkolenia krajowe oraz szkolenia z udziałem wojsk sojuszniczych".
Rząd Litwy przyjął projekt ustawy o utworzeniu poligonu w Kopciowie, położonego na przesmyku suwalskim przy granicy z Polską. Teren ma obejmować ok. 14,4 tys. ha i umożliwi szkolenie brygady liczącej 3,5-4 tys. żołnierzy. Większe manewry mają odbywać się pięć razy w roku, do dziesięciu dni każda seria, a mniejsze ćwiczenia regularnie. Władze w Wilnie planują również wspólne ćwiczenia z żołnierzami z Polski. Projekt w trybie pilnym trafił do litewskiego Sejmu, który podejmie ostateczną decyzję.
Źródło: PAP, Facebook, X