Fundacja ludzi Bąkiewicza, KAS i duże pieniądze
Fundacja Advocata Nostra, związana z ludźmi Roberta Bąkiewicza, zwróciła uwagę Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z powodu nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Patriotycznego - informuje tvn24.pl.
Raport z audytu Krajowej Administracji Skarbowej ujawnił poważne nieprawidłowości w działalności Fundacji Advocata Nostra, prowadzonej przez osoby z otoczenia Roberta Bąkiewicza. Organizacja, która uzyskała 840 tys. zł dotacji z Funduszu Patriotycznego, miała utworzyć Centrum Patriotyczne, jednak zatrudniła jedynie stajennego do opieki nad końmi - podaje tvn24.pl.
Jak czytamy, fundacja Advocata Nostra działa pod obecną nazwą od 2019 roku. W okresie gdy pobierała dotacje z Funduszu Patriotycznego, jej prezesem był Tomasz Dworzyński, który razem z Robertem Bąkiewiczem działał w Stowarzyszeniu Straż Narodowa.
W artykule TVN24 wskazuje, że fundacja uzyskała dwie dotacje w latach 2021-2022: 450 tys. zł na utworzenie Centrum Patriotycznego i 390 tys. zł na produkcję filmów dokumentalnych o postaciach świętych w historii Polski. KAS stwierdziła, że fundacja nie spełniła celów związanych z tymi dotacjami i działała niegospodarnie.
Nieprawidłowości i kontrowersje
Z kontrowersji wokół fundacji wynika, że pomimo braku aktywności i personelu Fundacja Advocata Nostra uzyskała wysokie oceny i dodatkowe punkty od instytucji oceniającej wnioski dotacyjne. Kontrolerzy KAS odkryli, że lokal, który miał być centrum działalności patriotycznej, został jedynie wyposażony w podstawowe meble, a część sprzętu w ogóle się nie znalazła.
Ponadto były prezes Tomasz Dworzyński nie potrafił przypomnieć sobie, na czym polegała praca zatrudnionych przez niego osób.
Tworzenie Centrum Patriotycznego w Pruszkowie miało być kontynuowane przez liczne organizacje patriotyczne. Jednak informacje o tej działalności rozchodziły się jedynie "drogą pantoflową" - tak miał stwierdzić Dworzyński, ale dowodów - jak podkreśla TVN24 - na istnienie centrum nie dostarczono.
Fundacja widmo
Advocata Nostra miała też zgłaszać się o kolejne dotacje mimo kontrowersji związanych z wcześniejszymi funduszami. Kontrola wykazała, że stajenny zatrudniony w fundacji w 2022 roku nigdy nie odwiedził jej siedziby, a jego praca polegała jedynie na opiece nad końmi w Otwocku.
Z kontroli wynika, że Advocata Nostra to fundacja widmo. Nie prowadziła statutowej działalności, a w KRS podała niepełny adres, przez co nie dochodziła do niej żadna korespondencja.
KAS podkreśliła, że niewłaściwie wydane środki powinny zostać zwrócone, a ostateczna decyzja w tej sprawie leży po stronie ministerstwa kultury oraz Instytutu Myśli Politycznej im. Narutowicza.
Źródło: tvn24.pl