Francja reaguje po śmierci żołnierza. "Nie jesteśmy stroną konfliktu"
Po śmierci francuskiego żołnierza w Iraku w nocy z czwartku na piątek ministra ds. równości Aurore Berge potwierdziła, że sześciu innych żołnierzy zostało rannych. Przedstawicielka rządu podkreśliła, że Francja nie jest stroną konfliktu na Bliskim Wschodzie. Zapowiedziała, że Paryż będzie bronił swych sojuszników.
Najważniejsze informacje:
- Śmierć francuskiego żołnierza i sześciu rannych po ostrzale w rejonie Irbilu w Iraku.
- Rząd Francji podkreśla, że nie jest stroną konfliktu i kontynuuje walkę z terroryzmem.
- To najpoważniejszy atak na Francuzów od sierpnia 2023 r. i pierwszy od początku obecnej wojny.
W podobnym tonie wypowiedzieli się inni politycy w komentarzach w mediach. Deputowany skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jean-Yves Tangue zapewnił, że śmierć żołnierza nie wpływa na zaangażowanie Francji w regionie, a żołnierz ten, podobnie jak jego towarzysze broni, "nie angażują się przeciwko Iranowi, ale przeciwko terroryzmowi" na Bliskim Wschodzie. - Nie należy poddawać się propagandzie irańskiej. Jesteśmy na wojnie przeciwko terroryzmowi, a nie przeciwko Iranowi - powiedział poseł.
Emmanuel Gregoire, lewicowy kandydat na mera Paryża, wyraził przekonanie, że w obliczu śmierci francuskiego żołnierza potrzebna jest jedność narodowa i zgoda. Gregoire ubiega się o urząd mera w wyborach lokalnych, których pierwsza tura odbędzie się w najbliższą niedzielę.
Ataki proirańskich milicji
Prezydent Emmanuel Macron poinformował w nocy o śmierci żołnierza francuskiego w rejonie Irbilu w irackim Kurdystanie. Szef państwa podkreślił, że obecność sił francuskich w Iraku jest ściśle związana z walką z terroryzmem.
Do wcześniejszych uderzeń na bazy USA w tym samym regionie przyznały się proirańskie ugrupowania zbrojne, działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku.
Żołnierze francuscy obecni są w Irbilu od kilku lat. Zajmują się szkoleniem sił kurdyjskich i walką z Państwem Islamskim (IS). Ostrzał, w którym zginął żołnierz, był najpoważniejszym od sierpnia 2023 r. atakiem przeciwko siłom francuskim uczestniczącym w operacjach zagranicznych. Jest to też pierwszy przypadek śmierci żołnierza francuskiego od początku obecnej wojny na Bliskim Wschodzie, rozpoczętej od nalotów amerykańsko-izraelskich na Iran 28 lutego br.