Okoliczności strzelaniny nie są jasne. Według generała Glicerio Suy, demonstranci, domagający się uwolnienia muzułmańskiego przywódcy Nura Misuariego, zaatakowali grupę żołnierzy w cywilu. Na pomoc pospieszyli im umundurowani i uzbrojeni koledzy. Zdezorientowani policjanci, obserwujący demonstrację, prawdopodobnie otworzyli ogień, na który odpowiedzieli żołnierze.
Zginęło co najmniej 10 żołnierzy, 3 policjantów i 3 cywilów. Uczestnicy demonstracji rzucili się do ucieczki, co najmniej 17 osób zostało rannych.(ck)