Estonia uspokaja ws. Rosji. "Nie planuje ataku na kraje bałtyckie"
Estońska agencja wywiadu przekonuje, że Rosja nie wykazuje intencji ataku na kraje bałtyckie. Ponadto zwraca uwagę na skutecznie działania NATO, które przyczyniają się do zmiany postawy Rosjan.
Najważniejsze informacje:
- Estońska agencja wywiadu zauważa brak intencji Moskwy wobec ataku na kraje bałtyckie.
- Reakcje NATO powodują zmiany w zachowaniu Rosji, co przyczynia się do uniknięcia incydentów.
- Brak nowych incydentów z kablami podmorskimi: NATO skutecznie zapobiegło podobnym wydarzeniom.
Według Kaupo Rosina, dyrektora generalnego estońskiej agencji wywiadu, obecnie nie ma sygnałów sugerujących, że Rosja planuje ataki na kraje bałtyckie czy NATO. Jak podkreślił w rozmowie z ERR, Estonia odgrywa kluczową rolę w utrzymywaniu tego stanu.
- Nadal jesteśmy świadkami tego, że Rosja nie ma zamiaru atakować żadnego z państw bałtyckich ani szerzej - NATO. Widzieliśmy, że w wyniku naszych reakcji Rosja zmieniła swoje zachowanie po różnych incydentach, które miały miejsce na szerszą skalę w regionie. Jak dotąd nadal jest jasne, że Rosja szanuje NATO i obecnie stara się unikać otwartego konfliktu - mówi Rosin.
Co dokładnie ma na myśli mówiąc, że Rosja zmieniła swoje zachowanie? - W następstwie różnych incydentów - począwszy od podmorskich kabli jakiś czas temu, przez różne wtargnięcia dronów do przestrzeni powietrznej NATO, aż po naruszenia przepisów dotyczących statków powietrznych - zaobserwowaliśmy, że w odpowiedzi na reakcje Zachodu lub NATO Rosja podjęła różne środki, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości - powiedział.
Jak sankcje wpływają na Rosję?
Sankcje międzynarodowe nadal wywierają presję na rosyjską gospodarkę, szczególnie w sektorze energetycznym i finansowym. - Każda dolarowa zmiana ceny ropy ma duży wpływ na rosyjskie przychody - wyjaśnia Rosin. Zmniejszające się dochody w efekcie sankcji mogą mieć długofalowe konsekwencje dla wojennej machiny Rosji.
Dzięki sankcjom Rosja ma ograniczony dostęp do rynków finansowych, co utrudnia jej finansowanie wojny. Choć nie przewiduje się nagłego załamania gospodarki, wpływ sankcji staje się coraz bardziej odczuwalny.
Źródło: ERR