Epstein miał apartament w Paryżu. Organizacja domaga się śledztwa
Organizacja Innocence en danger domaga się ponownego otwarcia postępowania w sprawie apartamentu Jeffreya Epsteina w Paryżu. W 2019 roku śledczy znaleźli w nim nagie fotografie młodych kobiet.
Najważniejsze informacje:
- Francuska organizacja domaga się wznowienia śledztwa dotyczącego apartamentu Jeffreya Epsteina w Paryżu.
- W 2019 r. przeszukano jego 800-metrowy apartament w pobliżu Pól Elizejskich; ujawniono niepokojące materiały.
- Wątek dotyczył też Jeana-Luca Brunela, oskarżonego o gwałt; w 2022 r. znaleziono go martwego w celi.
Homayra Sellier, szefowa francuskiej organizacji Innocence en danger zaapelowała o przywrócenie działań śledczych dotyczących apartamentu Epsteina. Organizacja domaga się wyjaśnienia, czy paryski apartament finansisty służył do przestępstw i czy we Francji pozostają jego ofiary.
Szefowa organizacji, która zajmuje się ochroną dzieci przed przemocą, wskazała także na potrzebę zbadania roli obywateli francuskich wymienianych w amerykańskich dokumentach dotyczących sprawy Epsteina. – Żądam oficjalnie wznowienia śledztwa dotyczącego afery Epsteina we Francji – powiedziała Homayra Sellier.
W 2019 roku, po skardze młodej kobiety, francuscy śledczy zajęli się 800-metrowym apartamentem Epsteina niedaleko Pól Elizejskich. W mieszkaniu przeprowadzono rewizję. Według relacji, na ścianach w różnych pomieszczeniach wisiały fotografie nagich kobiet, często bardzo młodych. Odkrycia wzmocniły pytania o charakter aktywności Epsteina w Paryżu i możliwe ofiary na terenie Francji.
Francuski wątek sprawy został powiązany z Jeanem-Lukiem Brunelem, znanym agentem modelek i bliskim znajomym Epsteina. Jedna z ofiar w rozmowie z BFMTV opisywała, że relacje seksualne z Brunelem rozpoczęła, gdy miała 16 lat, i trwały one trzy lata. Wskazała na jego więzi z Epsteinem, mówiąc, że był jednym z jego wpływowych znajomych i miał szerokie kontakty z młodymi dziewczętami na świecie.
Brunel usłyszał zarzuty gwałtu z użyciem przemocy. W 2022 roku znaleziono go powieszonego w celi. Postępowanie, które mogło pomóc w identyfikacji potencjalnych ofiar Epsteina we Francji, zostało zamknięte w 2019 roku. Aktywiści oceniają, że uniemożliwiło to pełne wyjaśnienie okoliczności i identyfikację osób pokrzywdzonych.
Sellier argumentuje, że w materiałach z USA pojawiają się wzmianki o obywatelach Francji, co uzasadnia powrót do sprawy. – Nie mogę dziś sobie wyobrazić, że Jeffrey Epstein przyjeżdżał do Paryża, by wieczorami czytać w domu spokojnie książki – stwierdziła. Dodała, że spodziewa się istnienia wielu pokrzywdzonych, którzy jako nieletni mogli podpisać klauzule poufności i dlatego milczeli.
Na jednym ze zdjęć opublikowanych pod koniec stycznia przez Departament Sprawiedliwości USA widnieje były minister kultury Francji Jack Lang. Jak relacjonuje "Le Monde", miał zwracać się do finansisty o przysługi materialne, choć zaprzecza, że wiedział o przestępstwach Epsteina.
W piątek 30 stycznia Departament Sprawiedliwości USA udostępnił kolejną partię akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche poinformował, że to ponad 3 mln stron materiałów. Akta obejmują korespondencję i wzmianki o wpływowych osobach z całego świata.