El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
Niedzielna operacja meksykańskich służb, zakończona śmiercią El Mencho, jest kolejnym elementem fali zatrzymań przywódców karteli w ostatnich latach. Mimo to, część narkotykowych bossów nadal pozostaje nieuchwytna.
Najważniejsze informacje:
- Służby aresztowały El Mencho, lidera kartelu CJNG i jednego z najbardziej poszukiwanych bossów.
- W ostatnich latach wpadli m.in. El Mayo, Ovidio Guzman Lopez i Rafael Caro Quintero.
- Na wolności pozostają m.in. Ivan Archivaldo Guzman i El Mayito Flaco z frakcji Sinaloa.
Niedzielna akcja wymierzona przeciwko El Mencho to element szerszej serii uderzeń w elity karteli w Meksyku i USA, do których dochodziło w ostatnich latach. W 2024 r. w Stanach Zjednoczonych zatrzymano Ismaela Zambadę Garcię, znanego jako El Mayo, współlidera Kartelu z Sinaloa. Razem z nim wpadł Joaquin Guzman Lopez, syn skazanego wcześniej El Chapo. Rok wcześniej meksykańskie siły specjalne ujęły Ovidia Guzmana Lopeza, kolejnego syna El Chapo i jednego z liderów frakcji Los Chapitos. W 2022 r. schwytano też Rafaela Caro Quintero, poszukiwanego od lat 80. za zabójstwo agenta DEA.
Mimo tych uderzeń, część czołowych postaci jest wciąż na wolności. Wśród nich wymienia Ivana Archivaldo Guzmana Salazara, jednego z liderów Los Chapitos, oraz Ismaela Zambadę Sicairosa, pseudonim El Mayito Flaco, z frakcji La Mayiza, który przejął część wpływów po zatrzymaniu ojca.
Poszukiwani są również Alfonso Limon Sanchez, znany jako Poncho Limon, oraz Fausto Isidro Meza Flores, czyli El Chapo Isidro. Władze USA oferują do 5 mln dolarów za informacje prowadzące do jego ujęcia.
Meksyk walczy z bossami karteli
Meksyk intensywnie stosuje strategię dekapitacji od 2006 r., gdy rozpoczęto szeroką ofensywę antynarkotykową. Usunięcie liderów osłabia centralne struktury, ale często prowadzi do fragmentacji karteli, powstawania nowych frakcji i wzrostu przemocy. Krytycy wskazują, że takie działania rzadko uderzają w finanse, logistykę i sieci korupcyjne.
Coraz częściej pojawiają się więc postulaty, by operacje obejmowały całe łańcuchy operacyjne, a nie tylko przywódców. Ma to ograniczyć szybkie odradzanie się organizacji po utracie bossa i wesprzeć trwałe rozbijanie struktur wpływów.