Ekspert ostro o przemówieniu Trumpa. "Jak pijany wujek"

Wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb wobec Grenlandii to dobry krok, ale jego zachowanie doprowadzi do nieodwracalnych szkód dla Sojuszu i stosunków transatlantyckich - ocenił Jim Townsend, były wysoki rangą urzędnik Pentagonu ds. NATO.

Donald TrumpJim Townsend ocenił przemówienie Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © CNAS, East News
Paweł Buczkowski

Najważniejsze informacje:

  • Działania Trumpa wobec Grenlandii mogą prowadzić do trwałych szkód w NATO.
  • Jim Townsend podkreśla, że brak zaufania do USA jest odczuwalny wśród sojuszników.
  • Premier Kanady wzywa do zmniejszenia zależności od Stanów Zjednoczonych.

Były urzędnik Pentagonu ds. NATO, Jim Townsend, ostrzega, że polityka Donalda Trumpa może prowadzić do trwałych szkód dla NATO. Jego obawy dotyczą m.in. sytuacji dotyczącej Grenlandii oraz ogólnego braku przewidywalności USA jako partnera.

Townsend, który w przeszłości był urzędnikiem Pentagonu odpowiedzialnym za politykę ds. europejskich i NATO, podsumował w ten sposób środowe wydarzenia w Davos, gdzie prezydent Donald Trump zaczął dzień od żądania przejęcia Grenlandii i podważania wartości NATO, a skończył na ogłoszeniu "ram przyszłego porozumienia", które ma obejmować zwiększenie bezpieczeństwa Arktyki, lecz nie amerykańskiej suwerenności nad wyspą.

- To dobrze, że tak się stało. Podejrzewałem, że właśnie tak to się skończy: że przywódcy NATO powiedzą mu: proszę posłuchać, panie prezydencie, pozwól, że my się tym zajmiemy. Nie martwimy się o Grenlandię. My będziemy pracować nad jej bezpieczeństwem z Danią i Grenlandią, a ty po prostu zajmij się Wenezuelą - powiedział ekspert Center for New American Security (CNAS). Zaznaczył jednak, że ogłoszenie Trumpa nie musi oznaczać definitywnego końca jego ambicji co do wyspy.

- Myślę, że to jest kwestia ego. Myślę, że Trump chce mieć w dorobku zwiększenie terytorium Stanów Zjednoczonych. Więc nie wierzyłbym w to, że z tego na pewno zrezygnuje. A jeśli to zrobi - siłą lub przymusem, bo nie będzie mógł inaczej - będzie to oznaczać koniec NATO - ocenił.

Jak jednak dodał, niezależnie od finału sprawy grenlandzkiej, Trump swoimi działaniami już i tak dokonał nieodwracalnych, lub przynajmniej długotrwałych szkód Sojuszowi, podważając zaufanie do Stanów Zjednoczonych jako przewidywalnego i przyjaznego partnera. Choć Townsend ocenił, że nie jest to jeszcze koniec NATO, to dodał, że epizod ten skłoni ich do szukania alternatyw.

- Szkody będą długotrwałe, bo państwa europejskie i Kanada już teraz zaczynają podejmować decyzje, których efekty wydadzą owoc za dwa-trzy lata. I nawet jeśli władzę obejmie potem jakiś klon Bidena, który oznajmi: "wracamy, kochani, Stany Zjednoczone znów będą wspaniałym krajem", to kto w to uwierzy po tym, co przeszliśmy? Słusznie powiedzą: "g... prawda" - powiedział ekspert. - Jesteśmy naprawdę na nieznanym terytorium. Nigdy nie mieliśmy do czynienia z czymś takim i myślę, to nie koniec problemów przed nami. Wybory połówkowe są niemal za rok i trudno, by ktokolwiek teraz mógł to powstrzymać - dodał.

Zwrócił przy tym uwagę na przemówienie premiera Kanady Marka Carneya, który ogłaszając zapadanie się porządku opartego na amerykańskiej "hegemonii", wezwał mocarstwa średniej wielkości do wspólnego budowania porządku i zmniejszania uzależnienia od Ameryki.

- Myślę, że to, do czego wzywa Carney jest możliwe, choć nie stanie się to od razu: możliwe jednak, że za 10 czy więcej lat będziemy mieć koalicję państw, które zwiększą swoje zdolności obronne, które nie będą tak zależne od Stanów Zjednoczonych - analizuje.

Townsend podkreślił jednak, że sprawa Grenlandii jest korzystna dla Rosji i Władimira Putina, który tym bardziej skupi się na kontynuowaniu swojej wojny w obliczu osłabienia NATO.

Rozmówca PAP ocenił też chaotyczne przemówienie Trumpa - w którym twierdził m.in. że Ameryka utrzymuje większość państw świata, kpił z innych przywódców i mylił Grenlandię z Islandią - jako wstyd dla kraju.

- To było niegrzeczne, obraźliwe, bełkotliwe. Gdybym tam był, to bym po prostu wyszedł. On nie mówił jak prezydent. On mówił jak pijany wujek przy stole w Święto Dziękczynienia - podsumował.
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki
Zimowy akcent tej wiosny. Nadciągają nocne przymrozki
Szef sztabu IDF grozi "załamaniem się" armii. "10 czerwonych flag"
Szef sztabu IDF grozi "załamaniem się" armii. "10 czerwonych flag"
Nawrocki leci do USA. To jego pełny plan
Nawrocki leci do USA. To jego pełny plan
"Radku". Ziobro uderza w Sikorskiego ws. Orbana i Węgier
"Radku". Ziobro uderza w Sikorskiego ws. Orbana i Węgier
Niepokojące doniesienia z Waszyngtonu. Trump: Robimy to cały czas
Niepokojące doniesienia z Waszyngtonu. Trump: Robimy to cały czas
"Papierowy tygrys". Trump ostro podważa NATO
"Papierowy tygrys". Trump ostro podważa NATO
Awantura o notatkę i Orbana. MSZ odpowiada Pałacowi
Awantura o notatkę i Orbana. MSZ odpowiada Pałacowi
Iran trafił w amerykański myśliwiec. Jest nagranie
Iran trafił w amerykański myśliwiec. Jest nagranie
Rząd Orbana chce ścigać dziennikarza. Ten ujawnia, nad czym pracuje
Rząd Orbana chce ścigać dziennikarza. Ten ujawnia, nad czym pracuje
Wiemy, co planuje Pałac. Tak reagują na pilne propozycje Tuska ws. paliw
Wiemy, co planuje Pałac. Tak reagują na pilne propozycje Tuska ws. paliw
Niezwykły prezent Kima. "Podarował Łukaszence urnę na prochy?"
Niezwykły prezent Kima. "Podarował Łukaszence urnę na prochy?"
Trump oburzony po słowach z Niemiec ws. Iranu. "Niestosowne"
Trump oburzony po słowach z Niemiec ws. Iranu. "Niestosowne"