Działo się w nocy. Trump stawia szokujące ultimatum Iranowi
Prezydent USA Donald Trump postawił Iranowi ultimatum ws. cieśniny Ormuz. Teheran uderzył pociskiem balistycznym w miasto Arad w Izraelu. Kuba zapowiedziała gotowość do dialogu z USA. Sprawdź, co jeszcze wydarzyło się w nocy z soboty na niedzielę.
Zapraszamy na skrót wydarzeń z nocy, czyli najważniejsze i najciekawsze materiały wybrane przez redakcję Wirtualnej Polski. Znajdziesz go codziennie o 6.30 na stronie głównej WP.
Trump żąda otwarcia cieśniny. "Inaczej zniszczymy wasze elektrownie"
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone zniszczą irańskie elektrownie, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie całkowicie otwarta w ciągu 48 godzin.
"Jeśli Iran nie OTWORZY CAŁKOWICIE, BEZ ŻADNYCH GRÓŹB, cieśniny Ormuz w ciągu 48 GODZIN od tej chwili, Stany Zjednoczone Ameryki zniszczą jego różne ELEKTROWNIE, ZACZYNAJĄC OD NAJWIĘKSZEJ!" - napisał Donald Trump na swoim portalu Truth Social.
Potężne uderzenie Iranu w Izrael
Co najmniej 64 osoby zostały ranne, w tym siedem ciężko, po tym, jak irański pocisk balistyczny uderzył w budynek w południowym izraelskim mieście Arad.
Szpital Soroka Medical Center w Beersheba ogłosił stan przyjęć masowych, przygotowując się na napływ rannych wymagających pilnej pomocy.
Armia bada również, dlaczego system obrony przeciwrakietowej nie zdołał przechwycić pocisku, który uderzył w Arad, a także innego, który wcześniej tego samego dnia trafił bezpośrednio w miasto Dimona.
Izrael uderza w centrum Teheranu
Siły Obronne Izraela (IDF) przekazały, że rozpoczęły serię nalotów na obiekty infrastruktury irańskiego reżimu w Teheranie. Działania te są odpowiedzią na wcześniejsze ataki rakietowe Iranu wymierzone w południe Izraela, w których rannych zostało kilkadziesiąt osób.
Armia "obecnie przeprowadza uderzenia w terrorystyczny reżim irański w samym sercu Teheranu" - napisano w krótkim komunikacie wydanym przez izraelskie dowództwo na Telegramie.
Niedzielna operacja odwetowa została przeprowadzona niecałą dobę po tym, jak irański pocisk balistyczny uderzył w miasto Arad na południu Izraela.
Kuba reaguje na groźby USA. "Jesteśmy gotowi do dialogu"
Jak oświadczył minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez, "Kuba jest gotowa do poważnego i odpowiedzialnego dialogu ze Stanami Zjednoczonymi wobec napiętych stosunków dwustronnych".
Rodriguez, który przemawiał podczas szczytu Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAC), podkreślił jednocześnie, że dialog z USA nie może wiązać się z "ingerencją w sprawy wewnętrzne" Kuby.
W piątek jego zastępca Carlos Fernandez de Cossio oświadczył, że system polityczny Kuby nie podlega negocjacjom z administracją Stanów Zjednoczonych. Podkreślił również, że "kategorycznie" wykluczona jest jakakolwiek dyskusja na temat pozycji prezydenta Miguela Diaz-Canela w rządzie.