Dwulatek poparzył się gorącą wodą. Wzywano śmigłowiec LPR

W Sulechowie doszło we wtorek do nieszczęśliwego wypadku - dwulatek wylał na siebie i rodzeństwo gorącą wodę. Malucha do szpitala zabrał śmigłowiec LPR, a w czwartek został on przetransportowany do Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń. Pozostała dwójka rodzeństwa po opatrzeniu została zwolniona do domu - przekazała w rozmowie z WP podinsp. Małgorzata Stanisławska z KMP Zielona Góra.

Śmigłowiec LPRNa miejscu lądował śmigłowiec LPR
Źródło zdjęć: © PAP | Krzysztof Ćwik
Aleksandra Wieczorek

O nieszczęśliwym zdarzeniu z udziałem dwulatka informował portal Gazeta Lubuska. Informacje te potwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską podinspektor Małgorzata Stanisławska z KMP Zielona Góra.

Policjantka przekazała, że wygląda na to, że dwulatek wylał na siebie gorącą wodę, która pochlapała także jego dwuletniego brata bliźniaka i czteroletnią siostrę. - Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku - podkreśliła podinsp. Stanisławska.

Pałac zabiera głos ws. głośnej afery. "Sprawa PiS, a nie prezydenta"

Poparzony dwulatek przewieziony do Centrum Leczeni Oparzeń

- My zostaliśmy wezwani przez strażaków na miejsce, żeby zabezpieczyć miejsce lądowania śmigłowca - podała, informując, że śmigłowiec LPR, który lądował w Sulechowie (woj. lubuskie), zabrał dziecko do szpitala w Zielonej Górze. Później dwulatek został przetransportowany do Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim.

Policjantka podkreśliła, że jedynie chłopiec wymagał pierwotnie przetransportowania śmigłowcem do szpitala, tylko on również pozostawał w szpitalu. Pozostała dwójka rodzeństwa "po opatrzeniu została zwolniona do domu".

- Zrobiliśmy oględziny w miejscu zamieszkania, policjanci prowadzą czynności sprawdzające - poinformowała również podinsp. Stanisławska.

"Gazeta Lubuska" podaje, że dwulatek wylał na siebie herbatę. U chłopca stwierdzono oparzenia pierwszego i drugiego stopnia na powierzchni około 40 proc. ciała, został też wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Rzecznik zielonogórskiego szpitala Sylwia Malcher-Nowak, cytowana przez portal, podkreśliła jednak, że życiu chłopca nic nie zagraża.

Dwulatek ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze do Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w czwartek - podał też portal.

Źródło: Gazeta Lubuska, WP Wiadomości

Wybrane dla Ciebie
Grudzień wyjątkowo ciepły. Takiej sytuacji nie było od 74 lat
Grudzień wyjątkowo ciepły. Takiej sytuacji nie było od 74 lat
Wojewoda ostrzega. Zawyją syreny
Wojewoda ostrzega. Zawyją syreny
Zełenski przyznaje. Plan pokojowy będzie wymagał kompromisów
Zełenski przyznaje. Plan pokojowy będzie wymagał kompromisów
Atak terrorystyczny w Sydney. Jest komunikat polskiego MSZ
Atak terrorystyczny w Sydney. Jest komunikat polskiego MSZ
Mogło dojść do jeszcze większej tragedii. Policja podała szczegóły
Mogło dojść do jeszcze większej tragedii. Policja podała szczegóły
Kwaśniewski uderza w Nawrockiego. "Nie godzi się"
Kwaśniewski uderza w Nawrockiego. "Nie godzi się"
Włodzimierz Czarzasty wybrany. Marszałek nadal przewodniczącym Nowej Lewicy
Włodzimierz Czarzasty wybrany. Marszałek nadal przewodniczącym Nowej Lewicy
Spór o przekazanie MiG-29 Ukrainie. "Oszukiwano nas od początku"
Spór o przekazanie MiG-29 Ukrainie. "Oszukiwano nas od początku"
Zełenski potwierdza przyjazd do Polski. Podał datę
Zełenski potwierdza przyjazd do Polski. Podał datę
Kobieta z nożem na ulicy. Policjant ranny podczas interwencji
Kobieta z nożem na ulicy. Policjant ranny podczas interwencji
"Wypowiedzenie wojny". Orban grzmi,  Sikorski zakpił krótkim wpisem
"Wypowiedzenie wojny". Orban grzmi, Sikorski zakpił krótkim wpisem
Atak na plaży Bondi w Sydney. Izrael reaguje
Atak na plaży Bondi w Sydney. Izrael reaguje