Dożywocie za brutalną zbrodnię sprzed lat. Sąd nie miał wątpliwości
Sąd Okręgowy w Sosnowcu skazał Przemysława K. na dożywocie za zabójstwo bezdomnego w Czeladzi. Jednocześnie zastrzegł, że skazany będzie mógł starać się o warunkowe zwolnienie po 40 latach.
Sąd Okręgowy w Sosnowcu ogłosił wyrok w środę: dożywocie dla Przemysława K., oskarżonego o brutalne zabójstwo 55-letniego bezdomnego w 2017 roku. W orzeczeniu zapisano też dodatkowy warunek - możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie pojawi się najwcześniej po 40 latach. Wyrok nie jest prawomocny.
Dożywocie za zabójstwo sprzed lat
Do zbrodni doszło na przełomie października i listopada 2017 r. w Czeladzi. Przemysław K. - jak wynika z materiału sprawy - tłumaczył się, że zabił, bo chciał rozładować złość. Prokuratura zarzuciła mu zabójstwo popełnione ze szczególnym okrucieństwem.
Ciało ofiary - bezdomnego Jacka S. - znaleziono na początku listopada 2017 r. na nieużytkach w pobliżu ul. Saturnowskiej w Czeladzi. Mężczyzna mieszkał w namiocie obok miejscowego cmentarza. Zwłoki odkryła jego znajoma, która przyszła go odwiedzić. Według opisu w sprawie, ofiara miała kilkadziesiąt ran ciętych i kłutych na głowie, szyi i rękach.
Postępowanie nie przyniosło początkowo przełomu. Śledztwo nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Będzinie, ale mimo działań dochodzeniowych sprawca pozostawał nieznany. Pod koniec 2018 r. śledczy umorzyli sprawę z powodu niewykrycia sprawcy. W dokumentach wskazano m.in. na wykonane czynności: zabezpieczenie śladów,
przeszukania, ekspertyzy biegłych z daktyloskopii i genetyki oraz przesłuchania wielu świadków.
Przełom nastąpił dopiero po latach. Policja i prokuratura pozyskały nowe dowody, co doprowadziło do zatrzymania Przemysława K. po sześciu latach, a następnie do jego aresztowania.