Co stało się z torami w Będzelinie? Nowe ustalenia
Pęknięcie szyny w Będzelinie było spowodowane prawdopodobnie niską temperaturą. Wywołało jednak problemy na trasie Lublin-Szczecin. PKP PLK wykluczyło ingerencję osób trzecich, a sytuacja została szybko opanowana.
Najważniejsze informacje:
- 112 cm ubytku szyny wykryto w Będzelinie, a spowodowane ono było prawdopodobnie niską temperaturą.
- Na czas naprawy ruch pociągów prowadzono po jednym torze.
- PKP PLK wdrożyło stopień alarmowy CHARLIE w związku z możliwymi zagrożeniami.
We wtorek, w okolicach Będzelina, maszynista pociągu relacji Lublin Główny - Szczecin Główny zidentyfikował ubytek szyny o długości 112 cm. Uszkodzenie prawdopodobnie spowodowała niska temperatura, co potwierdził Rafał Wilgusiak z PKP PLK.
Jakie działania podjęto po wykryciu uszkodzenia?
- W wyniku oględzin miejsca uszkodzenia szyny przez służby wykluczony został sabotaż, czyli ingerencja osób trzecich. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną pęknięcia, a następnie wyłamania - pod wpływem przejeżdżających pociągów - szyny o długości 112 cm była niska temperatura - przekazał w środę Wilgusiak.
Jak dodał, ostateczną odpowiedź dotyczącą przyczyny zdarzenia przyniesie ekspertyza, która zostanie opracowana po przeprowadzeniu szczegółowych badań technicznych danego odcinka toru.
W komunikacie PKP PLK poinformowano, że stan szyn oraz pozostałych elementów infrastruktury kolejowej na zarządzanej przez spółkę sieci jest na bieżąco kontrolowany, aby ograniczyć ryzyko ich pęknięć.
Spółka prowadzi także stały monitoring warunków pogodowych i na tej podstawie dostosowuje gotowość służb technicznych. Dyspozytorzy PKP PLK SA przez całą dobę pozostają w kontakcie z przewoźnikami oraz służbami technicznymi.
Jednocześnie w związku z możliwymi sabotażami na kolei wprowadzony został stopień alarmowy CHARLIE.