Chiny grożą odwetem za nowe cła USA.

Chiny stanowczo sprzeciwiają się dodatkowym cłom USA w wysokości 34 proc. na import towarów z ChRL. Pekin wzywa Amerykanów do ich natychmiastowego wycofania, grożąc odwetem.

WASHINGTON, DC - APRIL 02: U.S. President Donald Trump speaks during a “Make America Wealthy Again” trade announcement event in the Rose Garden at the White House on April 2, 2025 in Washington, DC. Touting the event as “Liberation Day," Trump announced additional tariffs targeting goods imported to the U.S. (Photo by Chip Somodevilla/Getty Images)Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Chip Somodevilla
Tomasz Waleński

Co musisz wiedzieć?

  • Nowe cła USA: Prezydent Donald Trump ogłosił dodatkowe cła na import z Chin, które wynoszą 34 proc. To zwiększa całkowite obciążenie do 54 proc.
  • Reakcja Chin: Chińskie ministerstwo handlu wyraziło stanowczy sprzeciw i wezwało do natychmiastowego wycofania ceł, grożąc odwetem.
  • Potencjalne skutki: Eksperci przewidują, że wzrost taryf może skłonić Chiny do dywersyfikacji handlu z innymi rynkami.

Od 5 kwietnia USA wprowadzają cła na import ze wszystkich krajów. W przypadku Chin cła zostały podniesione z 20 proc. na 54.

Jakie są stanowiska Chin i USA?

Chińskie ministerstwo handlu wyraziło w czwartek „stanowczy” sprzeciw wobec decyzji Donalda Trumpa. Pekin wezwał do ich "natychmiastowego" wycofania, grożąc podjęciem działań odwetowych w celu ochrony swoich interesów. Resort handlu podkreślił, że podnoszenie ceł nie rozwiąże problemów Stanów Zjednoczonych, a jedynie zaszkodzi globalnemu rozwojowi gospodarczemu.

"Tak zwane 'wzajemne taryfy celne', które opierają się na subiektywnych i jednostronnych ocenach strony amerykańskiej, są niezgodne z zasadami handlu międzynarodowego, poważnie podważają uzasadnione prawa i interesy zainteresowanych stron oraz są typową praktyką jednostronnego zastraszania" - ocenił resort handlu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koncert mocarstw USA i Rosji. "Ukraina jest przedmiotem gry"

Czy wojna handlowa ma przyszłość?

Według chińskiego ministerstwa handlu, "wojna handlowa nie ma zwycięzców, a protekcjonizm nie ma przyszłości". Władze w Pekinie nie sprecyzowały jednak, jakie kroki podejmą w odpowiedzi na decyzję Waszyngtonu. Wcześniej, po ogłoszeniu przez USA pierwszych ceł na chiński import, Pekin odpowiedział m.in. 15-proc. taryfami na import węgla i skroplonego gazu ziemnego oraz 10-proc. stawkami na import ropy naftowej.

Eksperci sugerują, że zwiększenie taryf na import z Chin może zachęcić Pekin do silniejszej dywersyfikacji handlu z alternatywnymi rynkami, takimi jak Europa, Azja Południowo-Wschodnia i Afryka. To może wpłynąć na globalne łańcuchy dostaw i stabilność gospodarczą.

Wybrane dla Ciebie