Chaos i panika w Iranie. Tak wygląda kraj po atakach
Ataki przeprowadzone przez USA i Izrael w Iranie wywołały chaos i panikę wśród mieszkańców, zmuszając ich do ucieczki i robienia zapasów. Rekcje są mieszane, a sytuacja pozostaje napięta.
Najważniejsze informacje:
- Ataki USA i Izraela rozpoczęte w sobotę spowodowały panikę wśród Irańczyków.
- Władze USA i Izraela zapowiadają kontynuację uderzeń w najbliższych dniach.
- W starciach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych.
Irańczycy stanęli w obliczu nowego kryzysu po sobotnich atakach USA i Izraela. Według informacji uzyskanych przez agencję Reutera, ataki wywołały panikę, a mieszkańcy Iranu zaczęli masowo opuszczać miasta. Wielu z nich w pośpiechu kupowało zapasy żywności, a kolejki na stacjach benzynowych rosły w zastraszającym tempie.
"Nikt nie ma wątpliwości". Ekspert wskazuje, co chcą osiągnąć USA
Jak reagują mieszkańcy Iranu?
Mieszkańcy Teheranu, z którymi rozmawiała agencja Reutera, opisują sceny chaosu. Wielu z nich pospiesznie odbierało dzieci ze szkół, planując szybki wyjazd z miast. - Jedziemy do rodzinnej miejscowości w (prowincji) Jazd. Teheran nie jest już bezpieczny - relacjonował sklepikarz Golamreza.
Z powodu sytuacji zamknięto szkoły i uczelnie wyższe. Władze poradziły mieszkańcom migrację do bezpieczniejszych miejsc. Jednak nie wszyscy popierają ataki. - Boimy się. Jesteśmy przerażeni. Moje dzieci się trzęsą. Nie mamy dokąd pójść. Zginiemy tutaj. Co się stanie z moimi dziećmi? - pytała przez łzy 32-letnia Minu z Tebriz.
Czy ataki zmienią sytuację polityczną?
Sytuacja polityczna w Iranie pozostaje napięta. Jedni mieszkańcy liczą na zmiany, a inni boją się dalszego pogorszenia sytuacji. Samira Mohebbi z Raszt wyraziła sprzeciw wobec zagranicznych interwencji. - Jestem przeciwko reżimowi, ale nie chcę, by mój kraj atakowały zagraniczne siły. Nie chcę, by Iran zamienił się w Irak - powiedziała, odnosząc się do rozlewu krwi i chaosu w tym kraju po obaleniu przez USA Saddama Husajna.
Z kolei prezydent USA Donald Trump ogłosił, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zmarł w wyniku ataków. Na ulicach pojawiły się grupy świętujących tę informację. Po tym, jak władze Iranu potwierdziły śmierć Chameneiego, doszło też do demonstracji zwolenników reżimu.
Na obecne reakcje społeczeństwa składa się strach, niepewność i nadzieja na zmiany. Organizacja Czerwony Półksiężyc podaje, że ofiarami sobotnich ataków padło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych.