Cenckiewicz potwierdza. Może być gorąco na posiedzeniu RBN
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdza swoje uczestnictwo w zwołanym przez prezydenta posiedzeniu RBN. Rzecznik ministra koordynatora Jacek Dobrzyński zarzuca szefowi BBN, że nie posiada dostępu do informacji niejawnych.
W środę w Pałacu Prezydenckim ma zebrać się Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana przez Karola Nawrockiego. Emocje budzi udział Sławomira Cenckiewicza, który w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdził swoje stawiennictwo na dzisiejszej RBN.
Spór o ważne poświadczenia bezpieczeństwa
Wcześniej na antenie TVN24 Tomasz Siemoniak ocenił, że w obecności szefa BBN nie będzie można przekazać żadnych informacji niejawnych. Cenckiewicz w rozmowie z Radiem Zet zapewniał z kolei, że "nie będzie żadnego show i ataku", bo posiedzenie RBN ma "swoją gradację i ściśle ustalone tematy".
Cenckiewicz utrzymuje, że na mocy wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ma ważne poświadczenia wydane przez SKW, pozwalające na dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych. Podkreśla, że decyzje o cofnięciu poświadczeń sąd uznał za niezgodne z prawem i bez skutków prawnych. Wskazuje też, że jako szef BBN ma automatyczny dostęp do materiałów z klauzulą "zastrzeżone", co potwierdza stanowisko ABW w BIP.
Cenckiewicz powołuje się ponadto na zaświadczenie ABW z 3 lutego 2026 r., które potwierdza odbycie szkolenia z ochrony informacji niejawnych i posiadanie wymaganych uprawnień.
Zdaniem Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika prasowego Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, to "dezinformacja w wykonaniu Cenckiewicza".
Źródło: WP Wiadomości, Radio Zet, TVN24