Cenckiewicz o zapowiedzi Francji. "Nie wierzę"
- Nie wierzę w podzielenie się przez Francję swoim potencjałem nuklearnym nawet z tak wspaniałym sojusznikiem, jakim jest Rzeczpospolita Polska - oświadczył we wtorek szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Według niego dla Francji posiadanie i kontrola nad bronią jądrową są w pewnym stopniu kluczowe dla postrzegania własnej suwerenności.
W poniedziałek Donald Tusk przekazał, że Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Wcześniej tego samego dnia prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że osiem krajów - w tym Polska - zgodziło się wziąć udział w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym.
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz, pytany we wtorek w Radiu ZET o słowa Macrona stwierdził, że "nie wierzy w podzielenie się przez Francję swoim potencjałem nuklearnym nawet z tak wspaniałym sojusznikiem, jakim jest Rzeczpospolita Polska". Dodał, że dla Francji posiadanie i kontrola nad własną bronią jądrową jest do pewnego stopnia kluczowa dla postrzegania własnej niepodległości i suwerenności.
- Francja definiuje trochę swoją suwerenność i niepodległość przez pryzmat posiadanej broni (jądrowej - red.). Jej konflikty w ramach struktur NATO od lat 50., wychodzenie ze struktur wojskowych Sojuszu są do pewnego stopnia związane z tym, że Francja chce mieć stuprocentowe panowanie nad swoim arsenałem nuklearnym, którym nie chce się dzielić - tak jak to robią Amerykanie w ramach Nuclear Sharing - oświadczył szef BBN, przekazując, że "Francja nie buduje swojego Nuclear Sharing".
W ramach amerykańskiej inicjatywy Nuclear Sharing niektóre z europejskich państw NATO - w tym Niemcy, Włochy i Turcja - przechowują w swoich bazach lotniczych pewną liczbą amerykańskich bomb jądrowych.
Cenckiewicz o "pozytywnej ewolucji francuskiego myślenia"
Szef BBN stwierdził również, że decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej należy ostatecznie do prezydenta Francji, a jak ocenił, przez ostatnie dekady "we wszystkich kluczowych kwestiach dotyczących zagrożeń Polski, w ostatnich latach mieliśmy sprzeczną z francuską percepcję zagrożeń". - Teraz się to trochę zmieniło - oznajmił i dodał, że np. zapisy o zagrożeniu ze strony Rosji we francuskich dokumentach strategicznych są "bardzo ciekawe".
- To pokazuje pozytywną ewolucję francuskiego myślenia. Musimy jednak być podejrzliwi w tym sensie, że we wszystkich kluczowych kwestiach w percepcji zagrożeń mieliśmy rozbieżności prze długie, długie lata - mówił Cenckiewicz.
Nawiązał też do poniedziałkowej wypowiedzi prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, iż Kancelaria Prezydenta ani Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie znają szczegółów dotyczących ewentualnych negocjacji rządu z Francją, potwierdzając te słowa.