Brutalna interwencja w Świebodzinie. Policja wydała oświadczenie
W czasie policyjnej interwencji w Świebodzinie jeden z funkcjonariuszy miał prysnąć gazem w oczy mężczyźnie, a potem przez długi czas bić go pałką po plecach i nogach. O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza", przekazując, że sprawę badają policja i prokuratura. Świebodzińscy mundurowi wydali też komunikat.
O sprawie i nagraniu ukazującym szczegóły policyjnej interwencji, do której doszło w środę w Świebodzinie w woj. lubuskim, pisze w piątek "Gazeta Wyborcza". Na wideo można zobaczyć, jak do mężczyzny podchodzi policyjny patrol. Choć nagranie zostało wykonane z daleka, nie wygląda na to, żeby mężczyzna przejawiał agresję.
Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", na filmie widać, jak jeden z funkcjonariuszy staje naprzeciw mężczyzny i pryska w jego twarz gazem z odległości kilku centymetrów. Chwilę potem zaczyna uderzać go policyjną pałką po nogach i plecach przez dłuższą chwilę, aż ten osuwa się na ziemię. Nawet gdy mężczyzna leży już na ziemi, widać, że jest dalej uderzany.
Dalsza część wydarzeń nie jest widoczna na nagraniu - leżącego na ziemi mężczyznę zasłania żywopłot. Dopiero po około trzech minutach można zobaczyć, jak funkcjonariusze - podtrzymując go - odprowadzają go do radiowozu.
Nagranie z interwencji w Świebodzinie. Policja tłumaczy
W czwartek na stronie KPP Świebodzin pojawiło się oświadczenie dotyczące interwencji, do której doszło w środę na osiedlu Łużyckim.
"W odniesieniu do opublikowanego w mediach społecznościowych filmu przedstawiającego interwencję świebodzińskich policjantów informujemy, że w środę (4 marca) dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie otrzymał kilka zgłoszeń dotyczących zachowania agresywnego mężczyzny. Osoba ta była nietrzeźwa i miała obnażać się przed przechodniami, w tym osobami małoletnimi, blokować ruch, kopać w zaparkowane pojazdy, a także atakować, szarpać i uderzać przechodniów" - przekazał oficer prasowy aspirant sztabowy Marcin Ruciński, dodając, że funkcjonariusze po dotarciu na miejsce podjęli wobec niego interwencję publiczną.
"Informujemy, że komendant powiatowy policji w Świebodzinie polecił wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec policjanta, który używał środków przymusu bezpośredniego oraz postępowanie wyjaśniające wobec drugiego z policjantów" - dodano w dalszej części komunikatu.
Jak też podkreślił oficer prasowy, "z polecenia komendanta wojewódzkiego policji w Gorzowie Wlkp. sprawą wspomnianej interwencji zajął się Wydział Kontroli KWP w Gorzowie Wlkp.".
- Materiały już są zarejestrowane w Prokuraturze Rejonowej w Świebodzinie, ale po przeprowadzeniu czynności niecierpiących zwłoki będziemy przekazywać je do innej jednostki, by uniknąć zarzutów o stronniczość - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antanowicz, cytowana przez "Gazetę Wyborczą". - Policjanci i prokuratorzy na co dzień ze sobą współpracują - dodała.
Dziennik podkreśla, że funkcjonariusze mogą odpowiadać z art. 231 Kodeksu karnego, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. "Agresywny policjant może odpowiedzieć także za pobicie - za co grozi osiem lat więzienia" - przekazano.
Źródło: "Gazeta Wyborcza", WP Wiadomości