Broń atomowa w Polsce? Tusk reaguje na słowa prezydenta Francji
Europa przyspiesza debatę o wspólnym systemie odstraszania nuklearnego. Prezydent Francji zapowiedział rozszerzenie dialogu w tej sprawie o kolejne państwa. Wśród nich znalazła się też Polska, co potwierdził premier Donald Tusk.
- Inne kraje zgodziły się już na ten dialog. Oprócz naszych brytyjskich i niemieckich partnerów i przyjaciół, dołączą do nich: Polska, Holandia, Belgia, Grecja, Szwecja i Dania - zdradził Emmanuel Macron.
Deklaracja prezydenta padła w kontekście francuskiej propozycji pogłębienia europejskiej współpracy w obszarze odstraszania nuklearnego. Paryż zapowiada zwiększenie liczby głowic jądrowych i rozpoczęcie współpracy strategicznej z wybranymi państwami Europy.
Emmanuel Macron obok zainteresowanych pomysłem Wielkiej Brytanii i Niemiec, od razu wymienił Polskę, na co szybko zareagował premier Donald Tusk.
- Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować - odpowiedział Donald Tusk na platformie X.
Warszawa od lat zabiega o wzmocnienie wschodniej flanki NATO i zwiększenie obecności sojuszniczej infrastruktury wojskowej. Pomysł Francji może oznaczać istotną zmianę w architekturze bezpieczeństwa w Europie.
W programie WP "Tłit" głos w tej sprawie zabrał Przemysław Wipler z Konfederacji. Wizja polityka różni się od tej, którą obrał Emmanuel Macron. Poseł w rozmowie z Pawłem Pawłowskim zdradził, jak powinien wyglądać parasol nuklearny nad Polską i kto powinien nim zarządzać. Więcej w materiale wideo.