Brak Polski w Waszyngtonie. "Była sugestia strony amerykańskiej"
Nie milkną echa nieobecności przedstawiciela Polski podczas spotkania europejskich liderów z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że przed rozmowami "była sugestia strony amerykańskiej, by spotkanie odbyło się na poziomie prezydenckim".
- W ubiegły wtorek, kiedy występowałem na konferencji prasowej, stan przygotowań był taki, że we wszystkich spotkaniach uczestniczy pan premier Donald Tusk. To się zmieniło około godz.23.30 - tłumaczył Szłapka. - Coś nie zadziałało, jeżeli chodzi o Kancelarię Prezydenta i udział pana prezydenta w spotkaniu w Waszyngtonie. Nie rozumiem, dlaczego tak panicznie Kancelaria Prezydenta próbowała zrzucić odpowiedzialność na stronę rządową - stwierdził rzecznik rządu.
Podkreślił, że Donald Tusk bierze udział w rozmowach dotyczących sytuacji w Ukrainie. - Sytuacja międzynarodowa związana z Ukrainą przyspieszyła. W ciągu ostatnich kilku dni odbyło się bardzo wiele spotkań. Dwa odbyły się wczoraj. Jedno w formacie koalicji chętnych, drugie - nieformalne, w formacje Rady Europejskiej. W obu spotkaniach uczestniczył premier Tusk - oświadczył Szłapka.
Pytany, czy Donald Tusk w najbliższym czasie spotka się z Donaldem Trumpem w "jakimś formacie", rzecznik odparł, że jak na razie nie ma takich planów.