Dzięki bombie zwanej "mini nuke", można by atakować najgłębiej ukryte w ziemi bunkry i zmagazynowaną tam broń masowego rażenia.
Ewentualną budowę nowych, małych bomb nuklearnych ostro skrytykował były wiceprezydent w administracji Billa Clintona, Al Gore. "Moim zdaniem byłoby to prawdziwym szaleństwem" - powiedział.
Sekretarz stanu Colin Powell zaprzeczył spekulacjom jakoby wznowienie prób broni jądrowej miało być tematem rozmów George'a Busha z prezydentem Rosji Władimirem Putinem podczas planowanego na wrzesień spotkania obu przywódców. "Nie ma takiej potrzeby" - podreślił Powell i dodał, że nie oznacza to, iż w przyszłości nie będzie to konieczne.
Bez względu na zapewnienia waszyngtońskich polityków, rozpoczęto już podstawowe prace nad budową bomb nuklearnych nowego typu, a Kongres zatwierdził budżet na ewentualny program powstania takiej broni.