- Musimy teraz robić wszystko, co w naszej mocy, aby wspierać Ukrainę i Unię Europejską w wysiłku wojskowym i takie gesty i spotkania moim zdaniem temu nie służą - mówił Adam Bodnar w rozmowie z Michałem Wróblewskim w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce o spotkaniu Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem.
Karol Nawrocki planuje spotkać się z Viktorem Orbanem. Do oficjalnej wizyty prezydenta na Węgrzech dojdzie już 23 marca, co potwierdził minister Marcin Przydacz. Według mediów, celem jest poparcie Orbana tuż przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.
Bodnar krytykuje wizytę Nawrockiego na Węgrzech
- Rozumiem, że z punktu widzenia interesów politycznych Karola Nawrockiego on podejmuje decyzje, kierując się tym, że skoro jest osobą ściśle związaną i wspiera ruch MAGA, to będzie wspierał wszystkich, którzy popierają takie, a nie inne myślenie o świecie. Viktor Orban należy do takich osób, ale polska racja stanu w tym przypadku jest moim zdaniem inna, ponieważ Orban wyraża przyjazne gesty pod adresem administracji i samego Władimira Putina - mówił Bodnar.
Przypomnijmy, że już w grudniu miało dojść do spotkania Nawrockiego z Orbanem. Polska strona odwołała jednak wizytę po tym, jak premier Węgier widział się z Władimirem Putinem.
- Czy coś się zmieniło w relacjach? Powiedziałbym, że jest jeszcze gorzej. Niedawno mieliśmy do czynienia z aktem "państwowej bandyterki", czyli zajęcie pieniędzy, które były przekazywane z Austrii w sposób legalny na rzecz Ukrainy. Po drodze te pieniądze "przejeżdżały" przez Węgry i administracja Orbana uznała, że to jest ten moment, aby właśnie zagrać na nosie i pokazać, jakie jest nastawienie Orbana do wojny - zwrócił uwagę Bodnar.
- Jeżeli Nawrocki wysyła sygnał, że Viktor Orban jest dla niego OK, że Viktor Orban jest liderem, z którym można się spotykać i de facto wzmacnia Orbana w kontekście wysiłku przedwyborczego, to uważam, że po prostu osłabia nas jako prezydent - podsumował.