Białorusin otworzył biznes w Polsce. Trudno uwierzyć, co sprzedaje
Białoruski biznesmen Alaksandr Fursewicz wprowadził nowy trend w Polsce: podziemne schrony i piwniczki na żywność. Takie "bunkry" cieszą się rosnącym zainteresowaniem.
Najważniejsze informacje:
- Aleksandr Fursewicz założył firmę BPR-Plastech w Warszawie w 2017 roku.
- Schrony oferowane przez firmę chronią przed zagrożeniami wynikającymi z użycia dronów i rakiet.
- Sprzedaż firmy w 2024 roku wzrosła o 30 proc. i osiągnęła 3,3 mln zł.
Aleksander Fursiewicz, białoruski przedsiębiorca, założyciel w 2017 roku firmy BPR-Plastech w Warszawie, rozpoczął produkcję prywatnych podziemnych schronów. Dotychczas firma specjalizowała się w piwnicach do przechowywania warzyw, jednak czasy wymusiły zmianę kierunku działalności.
Białorusin otworzył biznes w Polsce. Trudno uwierzyć, co sprzedaje
Według danych firmy, ceny bunkrów mieszczą się w przedziale od 13,7 do 18,5 tys. euro. W ofercie znajdują się również kapsuły przetrwania w cenie 4 690 euro - bez miejsca na żywność.
Na stronie internetowej BPR-Plastech podkreślono, że schron został zaprojektowany z myślą o ochronie przed najbardziej prawdopodobnymi zagrożeniami - spadającymi odłamkami dronów i rakiet, gruzem zniszczonych budynków czy przypadkowymi postrzałami.
Sprzedaż BPR-Plastech w 2024 roku wzrosła o 30 proc. i wyniosła 3,3 mln złotych.
Polacy zaczęli interesować się tymi schronami m.in. w związku z wojną na Ukrainie, szukając dodatkowego poczucia bezpieczeństwa w obliczu rosnącego zagrożenia.
Źródła: kresy24.pl, Nexta