Według grupy "Belaruski Hajun" do zestrzelenia doszło ok. godz. 3:30.
Pierwszy taki przypadek
"Według naszych danych po wdarciu się zamachowca-samobójcy (drona - przyp. red.) w przestrzeń powietrzną Białorusi, myśliwiec Białoruskich Sił Powietrznych gonił intruza przez około 20 minut. Około godziny 3:55 w rejonie jelskim obwodu homelskiego mieszkańcy usłyszeli co najmniej dwie eksplozje i zaobserwowali jasny błysk na niebie" - czytamy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ukraina dąży do włączenia Zachodu do wojny? "Nie ma co ukrywać"
Mińsk poderwał myśliwce
Jest to zatem prawdopodobnie pierwszy odnotowany przypadek, gdy myśliwiec Białoruskich Sił Powietrznych podjął próbę zniszczenia prawdziwego celu wojskowego na niebie - rosyjskiego drona kamikaze typu Shahed.
W połowie lipca informowaliśmy, że wykorzystywany przez Rosjan dron Shahed, który miał uderzyć w Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną Białorusi. Bezzałogowiec przeleciał ok. 350 km, aż w końcu Mińsk zdecydował o poderwaniu śmigłowców i myśliwców, które miały za zadanie przechwycić maszynę.